In

Warto mieć marzenia


Jesienno- zimowe wieczory to czas kiedy lubię zasiadać na łóżku, otulona ciepłym kocem z kubkiem gorącej herbaty. Zamykam wtedy oczy, odcinam się od rzeczywistości i marzę... Marzę o spokoju, o szumie fal, ciepłym wiaterku otulającym me ciało, o mężu pijącym drinka oraz rzucającym żarty z rękawa i wtedy uśmiecham się do moich myśli, bo wiem, że kiedyś tam będziemy. Malediwy na nas czekają.


Chęć wyjazdu i ucieczki z kraju dopada nas zwykle wtedy, gdy w Polsce panuje szarość, ziąb i mróz. To właśnie wtedy zaczynamy tęsknić za latem, za upałami, lekkimi strojami, słońcem, długimi i ciepłymi wieczorami. Wiadomo, Polakowi nie dogodzisz i jak gorąco, to narzeka na upały, jak zimo, to narzeka na chłód i uwierzcie, że staram się znaleźć pozytywy w zmieniających się porach roku, jednak gdy przychodzą chwile wewnętrznego zmęczenia, chęci resetu, odpoczynku i wyłożenia swych zmęczonych kości na bielutkiej plaży otulonej promieniami słońca, to mam ochotę rezerwować bilety i ruszać w podróż marzeń choćby dziś. 
Weszłam ostatnio w wolnej chwili na laptopa i wyszukałam sobie oferty biura ITAKA. Rozmarzyłam się tak, że niemal czułam, jak pod stopami przesypuje mi się bielutki piasek, oczami wyobraźni widziałam tą tropikalną roślinność i turkusową wodę. Najbardziej spodobały mi się właśnie Malediwy, to jak dla mnie najlepsze egzotyczne oferty w Itace, jeśli chodzi oczywiście o  moje gusta i klimat. Oferta all inclusive, przypomniała mi naszą Grecką podróż poślubną i beztroskie sączenie drinków z palemkami, a piękne zdjęcia, uświadamiają mnie w przekonaniu, że podróż ta musi być wreszcie zrealizowana z listy marzeń. 




Do niedawna uważałam, że na podróże szkoda kasy. Twierdziłam, że można lepiej spożytkować zgromadzone fundusze, a już najlepiej odłożyć na konto i niech procent rośnie.... za 30 lat będziemy mieć z tych procentów całe 200zł i woda sodowa nam uderzy do głowy. Teraz myślenie mi się zmienia i choć jestem z tych co lubią oszczędzać, odkładać, wyprzedzać nadchodzące wydatki idąc myślami w daleką przyszłość to doszłam do wniosku, że to co zwiedzimy, zobaczymy, zapamiętamy, to NASZE! Trzeba zacząć głośno marzyć, zwiedzać, odkrywać nowe miejsca, smaki. Wykreślać swoje marzenia i zastępować je kolejnymi. Trzeba mieć cel i do niego dążyć. Nie mówię od razu o wyjazdach dwa razy w roku w ciepłe, egzotyczne kraje. Można zacząć stopniowo. Uzbierać kasę na te Malediwy, a później za 2-3 lata kiedy uda się odłożyć do skarpety zaskórniaki  udać się w inne , wymarzone miejsce. 




Powyższe zdjęcie, woła do mnie " Przyjedź tu, a nie pożałujesz"!  
Ono krzyczy do mnie " Zapraszamy Cię Oceanna".
Powiem, Wam, że mimo, iż jestem zwolenniczką aktywnych wakacji, to jednak odkąd zostałam mamą, opcja, wylegiwania się na słoneczku, pływania w turkusowej wodzie  i relaksowania się przy takich widokach wydaje mi się czymś co jest w stanie mnie uratować i dać mi power do działania.
7 dni jakie między innymi oferuje ITAKA to dla mnie ta opcja wystarczająca, która jest w stanie odprężyć najbardziej zmęczone ciała. Ja dodatkowo na miliard procent skorzystałabym z lekcji nurkowania. Ależ to musi być fascynująca przygoda, po-podglądać podwodny świat roślin i żyjątek.



A Wy macie jakieś Egzotyczne marzenia?

Polecane posty

15 komentarze:

  1. Piękne miejsce :) Ale mi się zatęskniło za ciepełkiem zagranicznych krajów i ta plaża, lazur wody... ach jakby było pięknie tam teraz być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) zwłaszcza jesienią i zimą tak się tęskni ;)

      Usuń
  2. Dla mnie wystarczającą egzotyką jest pojechać na wakacje, bo praca mojego męża nas niestety ogranicza w tym względzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooooo to to to to! Nas też ogranicza to, moje zlecenia i zobowiązania ;(

      Usuń
  3. Czytam Cie od jakiegoś czasu i wiem że duzo zmyslasz na tym blogu koloryzujesz swoje życie. Skoro uwielbiasz wode i plaże czemu nie byliście właśnie na plaży latem? Nie diwie sie ze Ci tego brakuje skoro w okresie letnim sie nie wylegiwałaś i nie naładowałaś baterii. A 7 dni na urlop to zupełnie za mało co to jest kilka dni jak dla mniie minimum 2 tyg. Pozdrawiam i rezerwuj w końcu jakieś wakacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem że znasz mnie prywatnie bardzo dobrze? Myślę bardziej że Twoje życie jest bardzo nudne i szare. A moje owszem ma wiele barw. Jestem szczęśliwa i tego Tobie życzę. Zamiast snuć wnioski zacznij żyć i czerpać z codzienności radość. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. buahahah. Anonimy najlepsze ;D Faktycznie musi mieć ta osoba nudne życie ale to standard. Siedzi to TO takie i włazi na blogi, napisać swe głupie mądrości ;)

      Usuń
    3. No nie mogę z tych sierot Anonimów. Mnie tam wystarcza tydzień na regeneracje. Rozumiem, ze Anonim wypoczywa tylko na 2 tygodniowych wyjazdach i każdy kto pojechałby na krótszy wypad koloryzuje, że byłby szczęśliwy. Rozumiem też że to iż autorka bloga nie pojechała na plażę ( choć z tego co kojarzę ma kilka jezior w swoim mieście i bywała tam często bo śledzę instagram ) to zmyślanie, że teraz kiedy słonca brak i pogody to ma na to ochotę? Zreszta co Ci do tego? Może nie miała kasy, chęci, wolnego mąż nie dostał..? Ja to by wywaliła opcję komentowania przez te sieroty anonimy..

      Usuń
    4. Heheh ;) Dzięki za miłe słowa! To miłe i budujące wiedzieć, że ma tu też dusze które obronią ;)
      No niestety już tak jest, że zawsze znajdzie się ktoś kogo zakuje szczęście innych, radość, marzenia. Myślę jednak, że gdybym napisała, ze pokłóciłam się z mężem, przyjaciółką, siostrą i wylała całą gorycz na blogu to anonimy też by się do czegoś doczepiły - bo może za słabo opisałabym w ich oczach kłótnie ;D Nie dogodzi się, no cóż ale jest jeden sposób na to - nie podoba się- proszę odlubić i nie zaglądać więcej ;)

      Usuń
  4. korzystamy usług Itaki, fajne mają oferty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oferty mają właśnie przeróżne i w spoko cenach, jak porównuję inne firmy ;)

      Usuń
  5. Oj też tak marzę ;) i też wieczorami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na szczęście nie znam Cie prywatnie, ale duzo o Tobie wiem jak i każdy może wiedzieć bo piszesz o swoim życiu w internecie. Mylisz się moje życie nie jest szare bo nie mam czasu na opisywanie bzdur i robienie 5 kartkowego referatu na temat np. spaceru bo własnie to jest żenujące i nudne ale co Ty możesz więcej napisać. Ciszysz sie z małych rzeczy bo nic innego Cię nie spotyka poprostu. I wkurza mnie to że kłamiesz ludzi bo nie raz już wpadłaś na kłamstewkach ... koloryzuj dalej jak tak Ci lepiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bawisz mnie ;D to dobrze, bo dobry humor potrzebny. ;D
      Mówiłam już, nie czytaj mnie jak uważasz, że są tu kłamstwa i płytkie teksty, chyba, że Cię to kręci, skoro mimo irytacji moim blogiem i moją osobą jednak tu wchodzisz. Albo w sumie- wpadaj tu - ponabijaj mi statystki swoją marną osobą. ;]

      Usuń
    2. żałosna szuja Anonim. Nawet się nie podpisze, taki to zajebisty osobnik. Zazdrośnik nic więcej.

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM