4 sposoby na relaks dla rodziców




Przychodzi czasem taka chwila, kiedy każdy rodzic zaczyna marzyć o chwili relaksu. O chwili odpoczynku, spokoju. Dziś trochę na serio, trochę z przymrużeniem oka podpowiadam Wam jak się zrelaksować ;)


1.  Wolny wieczór - nie zawsze jest czas, możliwość by dzieci powywozić do rodziców, by rodzice mogli w spokoju odpocząć, zrelaksować się. My mamy więc patent - budzimy wcześniej dziecko, bawimy się  z nim aktywnie w dzień, spacerujemy, wygłupiamy- generalnie sprawiamy, że stopniowo uchodzi z niego nadprogramowa energia. Dzięki temu o 18 mamy już spokój i ciszę, a sami możemy się relaksować, oglądać ulubiony film, spędzić czas razem.
Edit- teraz mamy tak codziennie. Antek nie śpi w dzień, dzięki czemu pada nam już o 19, bez większego zabawiania go w dzień, by go wymęczyć ;)

2. Wyjście do kina/baru/restauracji - bez lub z wersja all inclusive, czyli z możliwością zostawienia pociech w towarzystwie dziadków. My jeszcze nie skorzystaliśmy z opcji zostawienia Antka na noc, jednak wybywanie bez niego na godzinę, dwie wchodzi w grę od dawana - przecież mając miesiąc zostawał już na całe dnie z dziadkami, kiedy my studiowaliśmy, a ja przychodziłam jedynie po 3 godziny by go nakarmić. Dotychczas zostawiamy naszego smyka u dziadków i ruszamy na zakupy, teraz pora to zmienić i raz na jakiś czas wybędziemy dla własnych przyjemności. Choćby na godzinną kolację we dwoje, czy kawę w kawiarni ;)

3. Romantyczny weekend - jeśli tylko są możliwości by zostawić dziecko u rodziny, czemu by nie skorzystać? Teraz ofert na rynku wiele. Ostatnio natrafiłam na http://perlapoludnia.pl/ , który ma w swojej ofercie wiele atrakcji pozwalających na zrelaksowanie ciała i zmysłów rodziców ;D My z Arkiem śmiejemy się, że nam to nawet wyjazd by był nie potrzebny. Byle poleżeć w spokoju w domu, pójść na spacer późnym wieczorem, wolnym krokiem, pójść spać i wstać w południe, bez tego poczucia, że masa rzeczy czeka do zrobienia ;)

4. Wyjście z dzieckiem do znajomych, którzy też maja maluchy - zwykle takie rozwiązanie jest korzystne dla rodziców. Dziecko zajmuje się nowymi zabawkami kolegi, a po jakimś czasie nawiąże kontakt z samym kolegą. Wtedy rodzice mają chwilę spokoju, na wypicie kawy, rozmowy. Mają chwilę oddechu, by posiedzieć w fotelu z bliskimi ;) My zauważyliśmy, że gdy Antek poznaje rówieśnika, jest nerwowy i czasem agresywny. Jednak kiedy ma z nim częstszy kontakt zaczyna się do niego przyzwyczajać i bawić z nim możliwie kulturalnie - jakkolwiek to brzmi ;D


28 komentarzy:

  1. za chwile przyjdzie fala hejtu i anonimów, że bez dziecka chcesz wybywać ;D haha ;D Doskonale rozumiem te formy relaksu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiu uśmiałam się! ALe też tak mam, że przy innych rodzicach mających dzieci w podobnym wieku odpoczywamy sobie z Czarkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. och coraz częściej piszesz <3 cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Marzy mi się taka chwila ale tylko dla mnie bo od męża też trzeba czasem odpocząć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Godzina lub dwie w kawiarni - biorąc pod uwagę zadupie na jakim mieszkam tyle zajęłaby mi podroz w obie strony :-) Do perły sama bym wpadła gdyby mi ktoś pokrył koszty, a z wcześniejszym budzeniem... Wstają o 7 idą spać z bólem serca od 20.30, starsza przedłuża do 22 czasami... Musiałabym wręcz w nocy już wstawać...;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perła to przykład. Często przeglądam te kupony zniżkowe :-) O nieźle śpią :-(

      Usuń
  6. My mamy tą możliwość pozostawienia starszej u dziadków, a młodsza póki co na piersi więc jeździ z rodzicami na nocne spotkania u znajomych śpiąc w drugim pokoju, kolacje tylko we dwoje raz w miesiącu wtedy dwójka kiedy smacznie śpi pozostaje pod okiem babci.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój Bąbel ostatnio jakby miał jakiś lęk separacyjny i jak nigdy nie stronił od rówieśników, tak teraz podchodzi do nich nieco z dużą rezerwą:) Musi minąć kwadrans zanim pójdzie ode mnie czy taty i pobawi się z kolegą. Ale widocznie taki etap:)

    Oj przydałyby mi się wszystkie 4 sposoby na relaks... Ale ostatnio nie wiem w co ręce wkładać więc o relaksie można zapomnieć^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antek też tak ma. Stał się bardzo wstydliwy też. Musi minąć trochę czasu zanim się otworzy przed kimś :-)

      Usuń
  8. Hmm taka zmęczona jesteś dwulatkiem przeciez takie dziecku juz nie jest tak wymagające jak noworodek, a z noworodkiem dałas rade;-) a jeśli chodzi spac o 19 to nie wstaje jakoś wcześnie?

    OdpowiedzUsuń
  9. Wstaje różnie. Zwykle o 7.30 czasem 8-9.
    Hmm... I co wynika z tego porównania?

    OdpowiedzUsuń
  10. O jezu kolejny żałosny anonim. ta logika człowieka ułomnego... Człowiek czeka na 1 dziecko, ma czas by się wyspać nie jest zmęczony a potem wchodzi W etap gdzie by zadowolić dziecko potrzeba się bawić, wymyślać, spacerowac, tłumaczyć. To już nie noworodek który tylko śpi. Poza tym z tego co wiem Asia pracuje w domu więc poza obowiązkami domowymi jest jeszcze praca. Ale kretyn anonim I tak nie zrozumie.
    Ale ja to Cię podziwiam. Bo Wy przez 2 lata ponad nigdzie SAMI nie byliście. Cały czas z małym. Pora zaszaleć kochana! :-D
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;* w sumie nie wiem czy anonim miał coś złego na myśli... choć nie rozumiem tego porównania, bo dla mnie posiadanie jednego dziecka w wieku noworodkowym to spokój, w porównaniu do ruchliwego, ciekawego świata dwulatka. Jest zdecydowanie przyjemnej to fakt, bo uśmiechnie się, pogada już coś, powie co chce, bądź pokaże ale bardziej "męczy" zdecydowanie ;D

      Usuń
  11. jak można wyjechać bez dziecka? co z Ciebie za matka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalna. Ja sama czekam zawsze na chwilę kiedy mogę pójść sama (choćby do biedronki 50 m od domu) gdzieś albo ewentualnie z mężem. Takie chwile pozwalają nabrać sił. Oczywiście ma się tą pewność że dziecko pod dobrą opieką. Pozdrawiam.mama 2-letniej Zosi

      Usuń
    2. Pani Doroto, w takim wypadku po co Pani dziecko, skoro tylko Pani czeka na chwile aby się od niego uwolnić ;)

      Usuń
  12. U mnie wchodzi tylko dwie opcje- pierwsza I ostatnia. Nie mamy komu podrzucic Smykow. Chlopcy chodza spac o 20, wiec mamy te jeszcze dwie godzinki dla siebie, ktore wrecz uwielbiam ;)
    A odnosnie Anonimow podziwiam twoja cieprliwosc - ja usunelam takowa opcje dodawania komentarzy ;) jak chca sie wypowiadac to nie sie podpisza ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, mi żal usunąć, bo są osoby które komentują właśnie w ten sposób, a nie mają nic złego na myśli.. Jednak nie ukrywam, że nie raz serce zabolało, czy łzy poleciały po anonimie... Jednak uodparniam się i częściej się z nich śmieje i im współczuję ;)

      Usuń
  13. Wszystko fajnie i pięknie jak dzieci można zostawić pod opieką dziadków :) my niestety nie mieliśmy tyle możliwości bo albo dzieci nie były gotowe albo dziadki :) Ale wprowadziliśmy opcję alternatywną do Twojej. Braliśmy z mężem dzień urlopu. Dziecki były albo z nianią, albo w żłobku lub przedszkolu a my murlysmy dla siebie 8 h luzu. Wtedy odwiedzaliśmy kino, restaurację itp. Polecam wszystkim takie rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo ja czekam na tą chwilę kiedy Antek będzie w przedszkolu ;D

      Usuń
  14. O tak relaks jest potrzebny każdemu .. zwłaszcza rodzicom ;) Ja nie miałam z kim zostawiać synka jak był mały i ciężko to znosiłam ;)Teraz na szczęście się to pozmieniało i na parę godzin mogę bez dzieci ruszyć w "świat" :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem zła matka, bo Jade do sklepu sama ? Albo na 2 h na paznokcie :-) to chyba jakąś osoba, co sobie z dziećmi nie radzi. Rozumiem, że można kochać dzieci, ale bez przesady. Do toalety też siadasz z dzieckiem ? Asia nie przejmuj sie. Ja nieraz Marze o chwili byc samej z mężem. Ciężko jest, bo karmie piersią :- ) ale daje radę. Odciagam mleko i karmi moja mama, czy babcia :) więcej luzu ! Ania Rubik :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)