In

Nieocenione wsparcie.


W życiu chyba każdego człowieka przychodzi czas kiedy, może się przekonać, jak bardzo może na kogoś liczyć. Jak wielkim wsparciem może być dla nas partner. W moim życiu, odkąd pojawił się Arek miały miejsce niemal same pogodne, bezchmurne dni. Jednak raz na jakiś czas przychodziła burza, smutki, szarości. Wtedy to właśnie partner ma pole do popisu, by móc się wykazać swoim wsparciem i pomysłami..

Kiedy nachodzą mnie smutki, gorsze dni, stany widzenia wszystkiego w czarnych barwach, a obok we wzmożonej aktywności niż zwykle, staje ON. Moja opoka i wsparcie. Ten, który gdy trzeba krzyknie, by postawić mnie do pionu. Ten, który wspiera w planach, zadaniach, postanowieniach. Ten który przytuli po zaliczeniu porażki. 
Nieocenione jest Jego wsparcie, dobre słowo. Nie wyobrażam sobie, by nie mieć takiego człowieka obok siebie. Wiadome jest, że kobiety są silne i z niejedną rzeczą są w stanie sobie same poradzić i nie ma wtedy miejsca na smutki, łzy i gorsze dni. Jednak dużo lepiej i łatwiej jest znosić te ciężkie chwile w towarzystwie kogoś, kto wesprze i doda sił. Kto wtedy, powie tyle słów, przypomni tyle mądrości, o których dawno się już nie słyszało, które odchodziły w zapomnienie. 
Po kilku dniach smutków, wychodzi więc słońce, które zaczyna świeci intensywniej niż zawsze, bo ciągle w tle, w pamięci jest ta myśl o wsparciu i oddaniu.  I na nowo zaczyna się chcieć więcej, a kąciki ust jakby same, bez przymusu układają się w piękny uśmiech, oczy zaczynają błyszczeć z radości, a z ust wydobywa się pełen pozytywnej mocy śmiech i głos. 
Chwilo trwaj, chce się krzyczeć!
Miłego piątku, piąteczku Wam życzę!


Ps. Idzie zima ( o ile dojdzie) i zorientowałam się, że nie mam śpiworka dla Antka znalazłam taki model w przystępnej cenie: 


Jednak nie wiem czy inwestować w niego fundusze - Antek jeździ w wózku w sumie jedynie do lekarza. Na spacery wychodzimy bez niego, a na sanki, myślę, że sam kocyk wystarczy. Jak myślicie?

Polecane posty

12 komentarze:

  1. Zazdroszczę!
    A śpiworka już nie kupuj nie przyda Ci się.. Chyba, że na 2 dziecko ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne widzę mają tam śpiworki. Ceny ten spoko. Ciężko mi stwierdzić, bo w sumie w tym roku może jeszcze z niego skorzystać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ceny tak średnio spoko, ale znam tą firmę i wiem, ze to dobra jakość ;)

      Usuń
  3. Asia pewnie, że tak! ;) Antek to duży chłopak już, gdzie mu tam śpiworek potrzebny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde zerknęłam z ciekawości na stronę i jak dla mnie cena jest zabójcza za rzecz, z której średnio się korzysta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cena duża ale przy Antku kupiłam jeden śpiworek za 120 gdzie wszystko mi się w nim porozwalało ;/

      Usuń
  5. A czym się tak martwisz? Głowa do góry. Grunt, że obok ktoś fajny stoi. Przy mnie też stoi, to zawsze podnosi na duchu.
    A co do śpiworka mam takie same odczucia jak do kombinezonu który kupiłam Kubie- ciekawe czy bedzie w ogóle potrzebny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaaa to temat na spotkanie przy litrach wina... a z Tobą to ja mogę się spotkać na takie wino, po lipcu ;D haha ;*

      Usuń
  6. Dobrze, że jest ktoś obok, na kogo możesz liczyć w takich chwilach :) A śpiworek to chyba raczej się sprawdzi przy maluchu, którego nie będzie energia rozpierała. Jak ma być sporadycznie używany to chyba nie ma co wydawać na niego.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! często drzemy ze sobą koty , choć złość przychodzi w kilka chwil, jednak to mój najlepszy przyjaciel i bratnia dusza ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM