In

Recepta na dobry dzień


Piękna pogoda, długie godziny na świeżym powietrzu i człowiek od razu czuje się lepiej.  Szybko schnące pranie, śmiech Antka, lżejsze ubranie , śpiew ptaków - wszystko nastraja optymistycznie i skłania człowieka do działania.  Jednak pogoda płata nam ostatnio figle i po kilku słonecznych dniach przynosi nam kilka dni mroźnych, szarych i burych. Jak więc znaleźć receptę na dobry dzień w tej całej codzienności?



UŚMIECH
Nic tak nie dodaje sił, energii, humoru jak uśmiech ukochanej osoby. Kiedy rano wita mnie uśmiechnięta buźka Antka, dająca mi całusa i mówiąca " Mamuś mniam mniam" nie ciężko się uśmiechnąć i poczuć lepiej. Mimo, że często po wręczeniu mu śniadania, wracam pod kołdrę i przykrywam się po uszy to kładąc się, uśmiecham się od ucha do ucha.



ŁADNIE PODANE JEDZENIE
Kiedy niedbale rzucam na talerz plastry wędliny, warzywa, kromki chleba i w pośpiechu zjadam śniadanie, czuje się średnio... zdecydowanie mało optymistycznie. Jednak kiedy nadam owym kanapkom wyglądu takiego, że nie powstydziłby się ich Instagram to nie dość, że z większą przyjemnością zjem posiłek, to automatycznie czuję się lepiej - niczym na śniadaniu w najlepszej restauracji.



DŁUGI SPACER NA LUZIE

Powiecie mi pewnie, że wszystko zależy od pogody.. częściowo się z tym zgodzę. Często jest tak, że kiedy jest słońce, ładna pogoda, to cała reszta nie ma znaczenia, bo człowiek automatycznie w dobrym humorze, nastawieniu, pełny jest wiary i nadziei. Jednak klimat mamy jaki mamy i trzeba cieszyć się z deszczu czy śniegu. Ubrania są teraz przeróżne, dostosowane niemal do każdych warunków pogodowych, więc ubiór to nie problem. Kiedy pada/ padał deszcz, a chcemy wyjść z dzieckiem w domu, pomyślmy chwilę, co nas na owym spacerze może zdenerwować? Skaczące w kałużach dziecko? wybrudzone w błocie dziecko? jadące auta ochlapujące ludzi? Wyprzedzając więc swe frustracje, ubierzcie dzieci w kombinezony, spodnie przeciwdeszczowe, kalosze. Wręczcie im do ręki parasole, a kiedy będą chcieli skakać w kałużach pozwólcie im na to. Przecież to frajda. Na auta niestety nie poradzę zbyt wiele - my wtedy zwykle omijamy ruchliwe drogi i chodzimy tymi rzadziej uczęszczanymi. Spacer dotleni, poprawi humor, odpręży.




MAKIJAŻ? FRYZURA

OBOWIĄZKOWO! Kiedy mam zły dzień, łatwo to po mnie zobaczyć. Jednakowa fryzura, zero makijażu i ten wzrok, który mówi wszystko.  Często jednak sama funduje sobie taki dzień, przez właśnie nie pomalowanie się. Ostatnio zmusiłam swoje zmęczone ciało do ogarnięcia twarzy i włosów o godzinie 13 i od razu wrócił mi dobry humor i nastawienie. Tak niewiele a jednak. Kilka chwil, a człowiek jak nowo-narodzony. 



GOTOWANIE NA DWA DNI

Mój ulubiony system, pozwalający mi nie spędzać długich godzin dzień w dzień w kuchni. Gotuję więc więcej i mam spokój, dzięki czemu na drugi dzień mam czas na inne przyjemność, bez frustracji, że jeszcze muszę przygotować obiad.









Piaskownica - Pisałam o niej Tutaj.

Polecane posty

9 komentarze:

  1. Niby takie to oczywiste, a jednak dobrze, że mi o tym przypomniałaś jak sobie dzień umilić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. NAjlepszą receptą na dobry dzień jest chyba jednan ten uśmiech :) a on sam się na twarzy pojawia, kiedy za oknem takie słońce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uśmiech od rana to moja recepta na udany dzień a jak dodać do niej spacer to idealny duet

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie sposoby przetestowałam niejeden raz i uważam za godne polecenia :) Jedynie do łóżka nie mogę już wrócić, kiedy z niego wyjdę, bo Bąbel mi na to niestety nigdy nie pozwala ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Stosujemy te sposoby i sa naprawde warte polecenia! :-) a najbardziej pomaga jednak uśmiech ukochanej osoby :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM