In

Randka bez dziecka


Mimo iż Antek od pół roku rozpieszcza nas wolnymi wieczorami, gdyż chodzi spać czasem i o 18-19 to jednak taki wieczór bez dziecka, bez obowiązków, bez świadomości, że za ścianą ta mała duszyczka śpi, był nam szalenie potrzebny. I mimo iż pogoda pokrzyżowała nasze plany koncertowe, to wieczór obfitował na pysznym jedzeniu, filmie i czułościach. Warto było zrobić ten krok po prawie 3 latach i wysłać dziecko pierwszy raz na noc do dziadków! Warto było pobyć sam na sam. Razem.





Jeść lubimy, więc pewne było to, że coś dobrego sobie przygotujemy. Mieliśmy iść do restauracji ale z racji burzy za oknem postanowiliśmy przygotować ucztę dla zmysłów i kubków smakowych w domu. Tarta z owocami była naszym grzeszkiem - takim sygnałem- ŚWIĘTUJEMY- także mimo diety, pozwoliliśmy sobie na to małe co nieco. Krewetki miały być z ukochanymi szparagami, o których z tego wszystkiego zapomnieliśmy. Nie mniej i tak kolacja była przepyszna!




Nic więcej nie napiszę, bo wspomnienia zostawiam dla nas, jednak musicie uwierzyć mi na słowo, było warto! Wiem, że późno, wiem, że tyle czasu czekać na taki wieczór to lekkie przegięcie ale tak jak mówię nigdy nie mieliśmy problemów z wieczorami. Antoś od 10 miesiąca przesypiał całe noce, od pół roku chodzi spać coraz wcześniej przez co w weekendy zawsze mamy możliwość zjeść dobrą kolację przy świecach i obejrzeć film. Jednak rozłąka, choćby na jeden dzień jest potrzebna, zarówno dziecku jak i rodzicom. Mam nadzieję, że do porodu uda nam się spędzić jeszcze kilka takich samotnych wieczorów.



I mimo iż spać nie mogłam totalnie, bo ciągle myślałam o Antku, wiem, że zarówno nam jak i jemu potrzebne są takie wypady. Sama wstałam już o 5 rano, wstawiając pranie i wieszając je kilka minut po 6tej, za to Antek spał smacznie do prawie 8 godziny i wstał w wyśmienitym humorze. Więcej, więcej takich wieczorów. Pora praktykować to częściej ;)



Polecane posty

17 komentarze:

  1. Ale piękna filiżanka i talerzyk <3 porcelana?

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ;)
    P.s kobieta w ciąży to jednak ma zagrania z wczesnym wstawaniem :D U mnie było dokładnie to samo, pobudki o 5 rano - wyspana jak nigdy :) Czasami J. wracał z nocki o 7 a ja miałam juz cały dom posprzątany, pranie gotowe, obiad wstawiony.. haha :D A teraz nie mogę sobie palcem do... nosa trafić ;) Ale nie narzekam :) Robota nie zając, dajemy radę w swoim tempie :) Mam w domu 6 latkę, niemowlę i J. po operacji kolana z usztywnioną nogą.. I jestem z siebie dumna, bo daje radę nawet wypić ciepłą kawę :D:D

    Wszystkiego dobrego Asia ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie nie! Spać to ja mogę jak nigdy. Zasypiam szybko, nic mi nie przeszkadza i wstaję o 8-9 ;) już nawet Antek wie, że jak się obudzi wcześnie, to ogląda bajki, bo mama musi dospać ;D
      ale tego dnia, jakoś podświadomie się stresowałam tym Antka wypadem na noc i spać nie mogłam wcale ;(

      dzięki!

      Usuń
  3. zazdroszczę, ja od 5 lat nie byłam sam na sam z męzem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadza się, my też dopiero po 2,5 latach doczekaliśmy się randki sam na sam :) I dla wszystkich dobrze to zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam i zmotywowałaś mnie właśnie do działania ;D

      Usuń
  5. Tyle ciepła bije z tych zdjęć, że widać, że wieczór się udał ;) My na pierwszej takiej randce ( a miała miejsce szybko, bo jak syn miał roczek) poszlismy....... po porstu spać ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhaah oj też marzyłam o tym jak Antek był malutki. Że ktoś go weźmie i będę mogła spać i spać i spać ;D

      Usuń
  6. Cieszę się bardzo, że Wasza randka była udana :) My mamy w planach wyjazd na weekend nad morze tylko we dwoje (z okazji 6. rocznicy ślubu) i będzie to pierwsza nieco dłuższa rozłąka z Bąblem - ale myślę, że bardzo nam potrzebna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wielkie ;) ooo taki wypad to moje marzenie. ;) może zaaaaa x lat ;D

      Usuń
  7. Randki fajne są, my korzystamy z tego przywileju zawsze jak jest okazja. Pierworodną pierwszy raz zostawiliśmy na noc na Sylwestra jak miała pół roku, a potem już poszło, młodsza pierwszy raz na noc jeszcze nie została, ewentualnie jak potrzebujemy to zabieramy ją ze sobą, a starsza wędruje do dziadków, albo dziadków ściągamy do nas, albo dziewczynki idą spać do dziadków, a rodzice wracając wieczorem czy w nocy zgarniają śpiące królewny do domu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietna sprawa! Z pewnoscia warto spedzic czas tylko we dwoje :) Swietnie, ze randka sie udala :) POtrawy wygladaja wysmienicie :)

    Zapraszam do mnie na nowy post: https://z-igly-widly.blogspot.com/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM