CarryLove - czyli magia chust i nosideł.


O tym, że Marysia noszona będzie w chuście wiedziałam, już w momencie kiedy w chuście kołysałam Antka. Wiedziałam, że każde kolejne dziecko będę również chciała otoczyć tymi tkaninami, bliskością, miłością i wygodą zarówno dla maluszka jak i dla rodzica. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że wpadłam w manię kupowania tych cudnych materiałów.






Chusta długa tkana Didymos Indio Alpenglow- urzekła mnie wyglądem i kolorami. Sama firma Didymos była moim marzeniem od dawna, więc nie wahałam się tym razem przed wyborem. Na stronie carrylove.pl wybrałam ukochany model, dodałam do koszyka i kilka dni później cieszyłam się jak głupia, otwierając paczkę ;)

Dla mnie noszenie w chuście to wiele korzyści, przyznam, że przy Antku nie miałam pojęcia o obowiązkach domowych - gdyż był On moim jedynym dzieckiem, i w zupełności dawałam radę ogarniać mieszkanie podczas jego drzemek. Dlatego też, wtedy argument o noszeniu dziecka w chuście by móc posprzątać był dla mnie abstrakcją. Teraz jednak wiem, że jest to możliwe, sama mam ochotę nieraz uwiązać Antka, wrzucić go na plecy i umyć podłogę, po której te małe stópki nie będą biegały nim wyschnie. Antoś teraz poszedł do przedszkola, więc będę miała jakieś ułatwienie z Marysią na kilka godzin, jednak pierworodny po kilku godzinach z niego wróci i wtedy trzeba będzie dzielić czas na wszystko. Mania włożona w chustę powinna mieć dostarczoną odpowiednią moją, czy też Arka bliskość, a ja w tym czasie mogę poświęcić czas na Antosia, gotowanie czy inne obowiązki.

Dużym argumentem do noszenia w chuście jest dla mnie samo USYPIANIE. Nieraz miałam tak, iż u dziadków, rodziców, znajomych, gdzie było głośniej,wiele bodźców przeszkadzało Antosiowi zasnąć. Wtedy motałam się w chustę, i kołysając biodrami, przy wszystkich obecnych, zgromadzonych mieszkańcach żwawo dyskutując usypiałam syna. Wtedy gdy był wtulony w me ciało, kiedy słyszał mój głos, śmiechy innych, bicie mojego serca, zasypiał bez żadnego problemu. Nie wiem jak będzie z Marysią, gdyż ona od samego początku będzie musiała zderzyć się z hałasem, jaki robi wokół siebie jej straszy brat, może dzięki temu nie będzie miała problemy z zasypianiem u innych, jeśli jednak problem się pojawi, liczę na magiczną moc chusty.




Ja przyznam, że kiedy rozpoczynałam przygodę z chustami, nie miałam pojęcia o tym jaka marka jest najlepsza, a która chusta sprawdzi się doskonale. Pierwszą chustę kupiłam używaną i gdyby nie pomoc koleżanki nie wiedziałabym, że była do bani. Sztywna płachta, poza tym za krótka do wiązań, które akurat ja chciałam stosować. Po wszelkich lekturach, instrukcjach i podpowiedziach wiedziałam czego szukać. Pierwsza chusta była najdłuższa z możliwych. Pozwalała mi ona na motanie w dokładnie takie wiązania jakie chciałam. Dopiero po czasie zaczęłam szukać nowych rozwiązań i stąd pojawiła się moja miłość do chust. Teraz kiedy czekam na Marysię, przebieram w tych cudnych materiałach ile się da. Wybieram kółkowe chusty, długie, krótkie, o materiałach różnych różnistych. Popłynęłam po całości, bo wiem już z czym to się je, wiem jakie korzyści przynosi i jak cudnie się prezentuje - tak, tak, dobrze czytacie - cudnie się prezentuje - będę chyba malowała paznokcie pod kolor danej chusty z którą wychodzić będę z domu. ;D - chusto świr ;D



Poza moimi ukochanymi chustami, znajdziecie tam również nosidła miękkie, wysokiej klasy, odpowiednie dla dzieci, ergonomiczne. Przyznam, że wzory nosideł urzekają i kuszą i już odkładam kasę by zakupić choćby jeden egzemplarz. Serio noszenie dzieci w tych cudach uzależnia, zupełnie tak jak miałam z pieluchami wielorazowymi, człowiek chciał więcej i więcej ;)












Na koniec mam dobrą wiadomość ;) Niedługo z firmą

organizować będziemy dla Was konkurs, a już teraz możecie korzystać z kodu rabatowego.
Na hasło : pannaoceanna otrzymacie zniżkę 10% na całe zakupy. ;)
POLECAM!



7 komentarzy:

  1. Uwielbiam chusty !
    Korzystamy od czwartego miesiąca życia Kuby aż po dziś dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Korzystałam z chust zarówno przy starszej jak i młodszej. Starsza gdy stała się mobilna nie chciała ani wózka, ani chusty. Co do młodszej wiem, że potrzebuje tego by być noszona, sama wyciąga do mnie rączki, ale ja aż takim świrem chustowym jak Ty nie jestem, teraz gdy wróciłam do pracy nie mam na nic czasu. Może Ty byś mi poleciła jaką chustę zakupić dla 1,5 rocznego dziecka należy wspomnieć drobnego ważącego 8 kg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Didki będą spoko. Są bardzo porządne i dobrej jakości, dzięki czmeu noszenie dzieci nie jest odczuwalne niemalże ;)

      Usuń
    2. tak, diduś będzie dobry wg mnie ;)

      Usuń
  3. Boska ta chusta. Też zbieram kasę na kolejną. Dzięki za polecenie sklepu, fajne mają chusty u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)