Prezenty na Mikołaja dla Trzylatki

Wielu czytelników pisało do mnie by, powstał post o prezentach Mikołajkowych dla dziewczynek. Przyznam szczerze, że miałam z tym mały problem, bo jednak córki ( jeszcze) nie mam, a każde dziecko jest inne i ciężko stwierdzić, które, czym chciałoby się bawić.  Pomyślałam więc o zabawkach, które bez względu na " różowości" i charakter dziewczęcy interesują Antosia i postanowiłam wykorzystać je do inspiracji prezentowych dla trzyletnich małych Dam.





1. Symfonia od Edukatorka.  Super zestaw, który rozwija, uczy i uwrażliwia dziecko na dźwięki. Zabawka ta pobudza kreatywność naszych pociech, uczy go cierpliwości i daje super możliwości ciekawej zabawy na długie godziny.
2. Klocki Lego Duplo. Tak jak pisałam w przypadku zestawów dla "chłopców". Klocki Duplo, są zawsze na TOPIE.  Dla nas nie jest ważne, czy są różowe, z księżniczkami, czy z pociągami i autkami. Wyobraźnia dziecka nie zna granic, więc mamy dziewczynek nie bójcie się kupić córce zestawu z pociągiem, wyścigówką, a mamy chłopców odważcie się na kontrowersyjny róż. Dzieci lubią różnorodność ;)
3. Lalka Baby Born.  Moja siostra miała ją w dzieciństwie. Teraz jest model udoskonalony, różne serie, dodatki. Podobają mi się takie zabawki, bo uczą wrażliwości. W dziewczynce budzi się instynkt opiekuńczości, pomocy, troski. Dba i pielęgnuje lalkę, przewija ją, karmi, tuli. To taki, mały, słodki obowiązek.
4. Domek Świnki Peppy. Antoś miał dostać go na 3 urodziny, jednak jego zapał do Peppy minął, co wówczas bardzo mnie ucieszyło, gdyż miałam dość już tej bajki ;). Podoba mi się jednak pomysł ( adekwatny do wersji dla chłopca - Remiza Strażacka Strażaka Sama) z rozkładanym domkiem, akcesoriami, figurkami, gdzie wszystko można później zamknąć w walizeczce, postawić na półce cyz też przenieść, przewieźć, po prostu zabrać ze sobą wszędzie.
5. Piękna drewniana kuchnia od Edukatorka. To coś, co będziemy mieć na pewno w domu. Marysia kuchnie dostanie zapewne wcześniej niż jako trzylatka, by Antoś też był nią jeszcze zainteresowany. Kuchnia jak dla mnie jest prezentem ciekawym i dającym wiele możliwości. Można do garnków wkładać klocki, które będą odgrywały rolę jakiegoś jedzenia, można powrzucać powycinane z papieru gadżety, można uszyć samemu jedzenie, czy też użyć do tego celu ciastoliny. Dziecko uczy się i rozwija oraz tradycyjni pobudza swoją wyobraźnie, która jak wiemy jest baaardzo bujna w tym wieku ;)

2 komentarze:

  1. Mojej Zo na pewno 2 i 4 przypadłyby do gustu:) Ja bym tutaj dorzuciła jeszcze puzzle wszelakie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ;) zgadzam się z panią wyżej że puzzli nigdy nie ma chyba za dużo :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)