In MACIERZYŃSTWO

Szpital - patologia ciąży.


Patologia ciąży to miejsce, gdzie ciężko w spokoju można poleżeć na szpitalnym łóżku. Nawet gdy stan naszej ciąży uważany jest za względnie dobry, ciężko cieszyć się z dobrych wyników, podczas gdy na łóżku obok odbywa się dramat koleżanki z sali. 




W ciąży z Antosiem też zaliczyliśmy patologię ciąży ale w szpitalu w moim mieście, gdzie otrzymałam salę na której byłam przez 3 dni sama. Prawie z niej nie wychodząc nie słyszałam żadnych historii pacjentek, nie zamartwiałam się, nie myślałam za dużo. Ta ciąża jednak jest od początku zupełnie inna niż pierwsza. Ciągłe komplikacje, brak radości, ciągłe zmartwienia. Niepokój towarzyszy nam od pierwszych tygodni i towarzyszyć będzie jeszcze do porodu, a nawet do chwil po narodzinach Marysi- kiedy to zostanie ona przebadana dokładnie.



Tydzień temu, spędziłam 6 dni na patologi ciąży w Rudzie Śląskiej. Przypadki ciężkie trafiają tam niemal codziennie, ciągłe zamieszanie, szybkie porody, dzieciaczki rodzące się o masie skrajnie niskiej. Kilka razy łzy płynęły po policzkach kiedy słuchało się tych historii. Ciężko było, ciężko.
U nas sprawa "zakończyła" się dość dobrze. Hipotrofia płodu została wykluczona, a przeciwciała dalej wykazały ten sam poziom Miana. Jedynie przepływy są na granicy normy, więc jeśli sytuacja będzie się powtarzała, bądź pogarszała to działać trzeba szybko. Jednak jestem dobrej myśli, bo 37 tydzień to ciąża donoszona, więc rozwiązanie jej w tym tygodniu nie jest powodem do zmartwień. 




Liczę więc, że za kilka tygodni podzielę się z Wami radosną nowiną, zdjęciem maleńkich , zdrowych i silnych rączek i stópek, chwilami pełnymi wzruszeń. Proszę Was o kciuki i ciepłe myśli!


Polecane posty

10 komentarze:

  1. Kciuki zaciśnięte, pozytywne myśli też będzie dobrze. Przepływy u nas były poniżej normy i to one były kluczowe w podjęciu natychmiastowej decyzji o przerwaniu ciąży było to w 32 tygodniu, u Was ciąża donoszona więc nie ma czego się obawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas zaś powyżej. Norma MoM jest do 1,5 a my mamy zwykle 1,48 ;/

      Usuń
  2. głowa do góry :) wszystko będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam mocno kciuki :)
    Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam mocno kciuki. Powodzenia, badz dzielna i do uslyszenia wkrotce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje ciepłe myśli i pozytywne fluidy macie zapewnione ! Oby wszystko poszło dobrze i zakończyło się szczęśliwie :*

    OdpowiedzUsuń
  6. No pewnie że będą kciuki! I oczywiste, że będzie dobrze! Masz silną Kruszynę pod sercem i byle czemu się Ona nie da:) Uszy do góry i wierzę, że za kilkanaście dni przytulać będziesz najpiękniejszą księżniczkę świata:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM