3 miesiące.


Trzy miesiące temu o tej godzinie walczyłam jeszcze dzielnie na porodówce, jednocześnie szalenie obawiając się tego w jakim stanie urodzi się Marysia. Coraz mocniejsze skurcze i większe rozwarcie przygotowywało mnie na spotkanie z nią. Była mała jak okruszek cichutko popłakując, a dziś kończy 3 miesiące i kawał z niej babeczki!


Czas pędzi jak szalony, sama nie wiem kiedy te trzy miesiące minęły. Zmiany jakie zaszły przez ten czas w naszym domu są ogromne. Każde z nas musiało coś zmienić, poświęcić. Widzę jednak, że z każdym dniem, tygodniem wszystko toczy się coraz lepiej, a my uzupełniamy się nawzajem. 
Wyniki krwi Marysi wychodzą powoli na prostą, choć wczoraj spadł dość znacznie poziom leukocytów ( do 4,9), serduszko bez zmian, więc musimy się uzbroić w cierpliwość i być dobrej myśli, że wszystko samo się unormuje, w końcu silna z niej babka jest!

Relację na linii Antoś-  Marysia ograniczyliśmy. To znaczy, nie zmuszamy Antka do całowania, przytulania, bawienia, bujania. Widzieliśmy , że robił to z przymusu. Ograniczając to i nie zmuszając go do niczego osiągnęliśmy swój cel. Antoś sam się udziela, sam idzie do siostry jak ta płacze i jej śpiewa, macha grzechotkami, rozmawia, wyrzuca pampersy, myje Marysine nóżki podczas kąpieli. Często idę  ukradkiem do pokoju i ukrywam za ścianą, obserwuje wtedy te ich zabawy i rozmowy przeplatające się z mądrymi wywodami 3 latka i gaworzeniem 3 miesięcznej panny.

Jak to ja, doszukuję się w jej zdrowiu wszystkiego. 
Podejrzewam u Marysi Wzmożone Napięcie Mięśniowe. Podczas płaczu wygina się w łuk, pręży się i zaciska wtedy piąstki z kciukiem do środka. Dodatkowo dość wysoko podnosi główkę do góry leżąc na brzuchu. Piąstki zaciska co jakiś czas, jednak nie są one bardzo spięte, wystarczy je posmyrać, dotknąć i otwierają się i rozluźniają. Za tydzień jednak mamy szczepienie więc oceni jej stan pediatra i wtedy dowiemy się jak się sprawy mają i czy matka znowu panikuje, czy też wyłapała co trzeba w porę.



STATYSTYKI:
- waga: obstawiam 6,5 kg - okaże się za tydzień.
- rozmiar ubranek : 68
- rozmiar pieluch: 3
-umiejętności: pięknie trzyma główkę, zaczyna interesować się zabawkami, ćwiczy przewroty na bok, gaworzy, piszczy wcina swoje rączki, uśmiecha się od ucha do ucha.



Różnice miedzy jednym 3 miesięcznym bilansem Antkowym, a tym Marysinym są duże. Przy Antku miałam czas na siedzenie przy nim, patrzenie na niego godzinami, oddanie mu się całkowicie, bo porządki jak zrobiliśmy 2 razy na tydzień , to nikt bałaganu nie zrobił, a ja leżąc i pachnąc na kanapie nie miałam poczucia winy, że ktoś jeszcze mnie potrzebuje i muszę mu czas poświęcić. Podczas jego drzemek i ja się kładłam, więc byłam bardziej wypoczęta i zrelaksowana. Teraz czas dzielić muszę na dzieci, siebie, męża i dom. O ile Anteczek jest w przedszkolu, jest łatwiej, bo w tym czasie dużo zrobię, nie mam wyrzutów sumienia, bo wiem, że spędza On tam miło czas bawiąc się i ucząc, a ja mogę nadrobić wszelkie obowiązki domowe czy też odpocząć na łóżku zwyczajnie. Mimo życia na pełnych obrotach, teraz jest zdecydowanie lepiej. Mam dzieci jakie sobie wymarzyłam. Duet idealny. On i Ona - nasza miłość wielka.  




17 komentarzy:

  1. O matulu, zmuszanie do całowania .. ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ahh.. przypomniałam sobie ten czas pachnącego maluszka w domu. Moja Amelka właśnie skończyła roczek, uwielbiam obserwować jej rozwój i podobnie do Ciebie podsumowuję każdy miesiąc jej życia. Wszystkiego dobrego dla maluszka i reszty rodzinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak ;) choć przyznam się, że uwielbiam wąchać Antka włoski... płyn, którego używa plus jego zapach naturalny to taki zapach, który zawsze z nim będzie mi się kojarzył ;)

      Usuń
  3. najlepszego! w te 3 miesiące ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale Ci zazdroszczę tej parki.... ja mam dwie dziewczyny i marzył mi się bardzo syn, a będzie trzecia córka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej ej! bez takich ;) dzieci to cud! Ja to nie rozumiem szczerze takiego podejścia ( nie chcę Cię urazić). Dla mnie każda płeć, każde dziecko to cud. Nie ważne, czy dwójka chłopców, dwie dziewczynki, parka. Także głowa do góry! Będziesz mamą cudownych trzech istot, a płeć tu nie ma znaczenia ;)

      Usuń
  5. też uważam, że nie ma co "zmuszać" czy rzucać haseł " pobujaj" " przytul" itp. dziecko musi samo z głęb serca chcieć. Wtedy taki jego gest cieszy dużo bardziej. czyż nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda! takie gesty bardzo wzruszają ;)

      Usuń
  6. kawał babeczki ;) masz tłuste to mleko hehe ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mówię, że mam śmietanę nie mleko ;D

      Usuń
  7. Śliczne dzieciaczki ;) u mnie na razie 2 córki a co czas pokaże okaże się ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)