In zdrowie i uroda

Domowe Spa


Jesteś zabieganą kobietą? Matką nie mająca często czasu dla siebie? Postaraj się znaleźć dwa razy w tygodniu 20-30 minut by móc w domowym zaciszu zadbać o własne ciało. Zdradzę Ci jak wygląda moje domowe Spa ;)


Odkąd jestem mamą mój czas na przyjemności trochę się skurczył. Od czasu gdy jestem mamą podwójną, skurczył się on jeszcze bardziej. Jednak jestem kobietą, która chce być dalej atrakcyjna i zadbana. Stąd dieta o której wspominałam ostatnio, stąd dzisiejszy post. Wiadomo, nie mam czasu na godzinne pielęgnacje, jednak moje domowe kilkudziesięcio minutowe Spa na tą chwilę mi wystarcza. Pierwsze tygodnie po pojawieniu się Marysi ograniczałam to moje Spa do umycia ciała i włosów i zadbanie o ranę po porodzie. Koniec pielęgnacji. Zero wklepywania kremów, zero cudów. Nie miałam na to czasu, siły i ochoty. Jednak kilka tygodni później kiedy życie zaczęło się normować, wróciłam do moich rytuałów. Wklepanie balsamu w ciało weszło mi już w krew i robię to odruchowo wychodząc spod prysznica.  Mam też kilka produktów, które używam cyklicznie, co kilka dni i dzięki którym moje włosy, twarz, ciało jako tako się trzyma ;)

Włosy- ponieważ mam gęste, mocne ( choć po ciąży znowu widać, że niedługo zaczną wypadać) i uważam je za swój duży atut, to szczególnie dbam o ich pielęgnację. 2 razy w tygodniu na 10-15 minut przed myciem nakładam na nie Naftę kosmetyczną, następnie myje je i nakładam zamiennie odżywki z Dove i GlissKur. Raz na 1,5 tygodnia wmasowuje we włosy olej kokosowy i trzymam go na nich przez 2 godziny, następnie myje i pielęgnuję jak powyżej. 

Źródło: abacosun.pl

Na rozstępy znalazłam ten krem, który idealnie nawilża moje ciało, a rozstępy po porodzie faktycznie bledną. Balsam pięknie pachnie i pozostawia skórę napiętą i intensywnie nawilżoną. Szybko się wchłania, dzięki czemu chwile po aplikacji mogę się ubrać bez dyskomfortu przyklejonego do ciała ubrania.


Peeling stóp staram się wykonywać raz w tygodniu. Zwykle jak nakładam naftę na włosy to mam te 10-15 minut na inne pielęgnacje, które w międzyczasie mogę wykonać. Czasem jest to właśnie peeling stóp - tutaj króluje u mnie Avon. Bardzo lubię ich produkty z serii do stóp. Co jakiś czas kupuję też maski złuszczające na stopy i robię im tą cudną kurację, po której stopy przez kilka dni wyglądają okropnie. Jednak efekt PO jest bardzo zadowalający.


Ziaja ma boską serię z Liści Manuka, którą stosuję już drugi rok. Pastę do oczyszczania nakładam na nawilżoną twarz i masuję ją specjalną szczoteczką ( foto poniżej) przez 2-3 minuty. Następnie używam żelu myjącego, a potem wklepuje krem z tej serii, który właśnie wczoraj mi się skończył.





Po ciężkiej nocy są niezastąpione! Wstaję rano z worami pod oczami po kolana, nakładam płatki pod oczy, włączam ekspres na kawę, ogarniam się i po 10 minutach wyglądam o niebo lepiej. Stosuję od kilku tygodni i widzę dużą różnicę. Kilka złoty w Biedronce, a poprawa na twarzy wielka.


A Ty jakie masz swoje ulubione produkty? Też robisz sobie domowe Spa w swoich czterech kątach? 


Polecane posty

8 komentarze:

  1. U mnie teraz królują kremy dla mamy z serii Sexi Mama i bardzo sobie je chwalę (przeciw rozstępom, na piersi i balsam do całego ciała). Ponadto krem pod oczy z Avonu. Póki co na resztę zwyczajniej nie mam jakoś ochoty, choć ostatnio lubię sobie wskoczyć do wanny zamiast prysznica;)Tzn. lubię mieć zrobione paznokcie itd. ale czasami nawet na nie mam chęci albo stawiam na naturalne kolory;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tą serię ale do piersi mnie wkurzala, że przed karmieniem trzeba ją zmywać .... więc stosuję tylko tą ujędrniającą na rozstępy. ;) Ja niestety kształt paznokci mam dość brzydki więc ...

      Usuń
  2. Polecam gorąco balsam do piet z mocznikiem firmy Over cosmetics

    http://sklep.over-cosmetics.pl/index.php?fc=module&module=overproducts&controller=products&tab=new&category=&product=33

    jest rewelacyjny moje pięty nie potrzebują żadnych peelingów, maseczek smarowane balsamem sa miękkie jak podusia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem absolutnie zakochana w linii Ziaja Manuka ! Mam z niej wszystkie produkty i uwielbiam. (To znaczy prawie wszystkie, ponieważ dzisiaj się zorientowałam, że pastę zostawiłam w weekend w hotelowej łazience. Będę musiała pędzić jutro do sklepu i dokupić nową, bo bez niej ani rusz ! )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah ;D ja też w marcu mam już zaplanowane zakupy kosmetyczne i są tam na tej liście te produkty ;D

      Usuń
  4. kwadrans dziennie mozna zawsze dla siebie znaleźć :) jeśli się tylko chce oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej. Jednak jestem zaskoczona, wszystkie te produkty nie są zbyt naturalne. Ziaja manuka jest znośna jedynie (ale w składzie są i syfy), choć z pastą trzeba ostrożnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM