Inny wymiar macierzyństwa


To już inny wymiar macierzyństwa. Chłonę ten czas, te chwile. Miliony zdjęć robię, by mieć co wspominać, nakręcam filmiki, by mieć co oglądać. Delektuję się nimi.



Z chwilą kiedy zaszłam w drugą ciążę, zupełnie inaczej wszystko przeżywałam. Nie wpadałam w taki szał zakupowy jak przy Antosiu, bo wiedziałam, że połowa i tak się nie przyda albo użyta będzie dosłownie raz. Kiedy urodziła się Marysia od razu wiedziałam co robić, jak karmić, jak przystawiać, jak dbać o poranione piersi, o Maryśkowy pępuszek, jak ją pielęgnować...Nie było to dla mnie nowością. Większość rzeczy robiłam automatycznie nie myśląc zbytnio nad tym jak,  gdzie i po co. 


Pojawienie się Marysi pozmieniało nasze już poukładane życie. Antoś musiał się zmierzyć z nową rzeczywistością i widzę, że teraz po ponad 11 tygodniach jej życia zaczyna wychodzić na prostą, zaczyna rozumieć, brać udział w jej wychowaniu.Wygrzeczniał trochę. 
Ja nauczyłam się tak organizować swoją pracę by znaleźć w ciągu dnia czas na wszystko - choć czasem łatwo nie jest i klnę pod nosem, bądź płaczę z bezsilności w ramię męża. Przyznam, że dużo mi łatwiej jak mam Antosia w przedszkolu. Wtedy spokojnie podczas jednej drzemki Marysi posprzątam mieszkanie ( i do powrotu Mistrza Bałaganu jest czysto) wstawię zupę ( która musi być ZAWSZE!), naszykuje swoje fit posiłki, a przy kolejnej drzemce mam czas dla siebie. Po przedszkolu zaliczamy wspólny spacer, gdzie Antoś dumnie prowadzi wózek i opowiada mi co działo się w przedszkolu. W domu jemy obiad i zwykle kiedy Marysia śpi jeszcze w wózku po spacerze, mamy jakąś godzinę na zabawę - czytanie, malowanie... Nie zawsze jest tak doskonale, bo zdarza się, że wraz z wejściem do klatki, oczy Marie już się otwierają, co oznacza, rozbieranie się w ekspresowym tempie, krzyk i dogadzanie jej na już na teraz. Wtedy niestety zabawy muszą poczekać albo na powrót taty z pracy albo na czas kiedy mała Gwiazda zaśnie ponownie. 


Przewartościowanie wszystkiego miało miejsce w pierwszych tygodniach życia Marysi. Postawienie dzieci na pierwszym miejscu to oczywista sprawa, pamiętanie o mężu również ale wszelkie moje dotychczasowe priorytety stanęły na szarym końcu.  Obsesyjne sprzątanie ( mam na tym punkcie świra) moje wyluzowało i nie zawsze wszystko jest na tip top. Teraz z tych obowiązków domowych jest dla mnie ważne, by zupa, bez której Antoś nie umie funkcjonować była zrobiona, by moje fit posiłki były przygotowane, by posiłki Arka były gotowe, by dzieci były czyste, a pranie schło sobie w łazience.  Kurz jak poleży na meblach dwa dni, nie zabije nas. Muszę łapać chwilę, bo wiem, że to teoretycznie ostatnie takie momenty ( na tą chwilę więcej dzieci nie planujemy). Kiedy Antoś wyrastał z ubranek, rósł, było mi przykro, że pewien czas już nie wróci ale wiedziałam, że jeszcze kiedyś będzie taki maluszek w naszym domu. Teraz z każdym za małym ubrankiem Mani, z każdym kolejnym kilogramem, z każdym większym pampersem wiem, że tamten czas nie wróci. Muszę korzystać, napatrzeć się, nasiąknąć nimi. Nacieszyć się. Mam ten luksus, że mogę być z nimi w domu przez jeszcze kilka lat, jestem dla nich i to im muszę się poświęcić. Mieszkanie będzie kiedyś błyszczało, spokojnie, cisza w domu też będzie - ale czy dom będzie wtedy tak szczęśliwy jak teraz? Z dwójką dzieci macierzyństwo ma inny wymiar - jest o niebo więcej miłości, uśmiechów i o wiele mniej miejsca w łóżku ;D

45 komentarzy:

  1. Miejsc w łóżku zdecydowanie mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka modeleczka . :) Mnie zawsze fascynuje podobieństwo między rodzeństwem. To niesamowite !

    OdpowiedzUsuń
  3. super tekst ;) ostatnio świetna seria dobrych macierzyńskich tekstów u Ciebie ;) choć czekam też na te obiecane kulinarne w wersji fit ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację, że przy dwójce dzieci to już inny wymiar. Czasem nie do ogarnięcia, a czasem wręcz odwrotnie. Takie uroki macierzyństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To bezsprzecznie najlepsze chwile w życiu, ja chce je jeszcze raz albo (jak Bóg da) dwa razy mieć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ps.w co Ty Manię owinęłaś na fotkach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czy zakladasz przepaski w jakims konkretnym celu, np. zeby dziecko bylo spokojniejsze czy tylko zeby bylo mu cieplej?

      Usuń
    2. Opaski ma tylko do sesji 😊 szalik też. Po domu ubrana jest w body i leginsy zwykle 😊

      Usuń
  7. Czemu bycie w domu z dziecmi nazywasz luksusem? Kazy ma inne potrzeby i poglądy ja mam ten luksus ze mam lata pracy jestem młoda na stanowisku mam dwojke dzieci ktorym moge zapewnic co roku wakacje ferje itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ferie.
      Moje dzieci też to mają więc jest ok. Poza tym chyba od niedawna mnie czytasz, bo widocznie nie wiesz, że pracuje zdalnie.

      Usuń
  8. Nie Twoje dzieci tego nie mają bo czytam co co jakis czas od roku i dopiero raz byliscie nad morzem na 7 dni zenada... Skoro masz taki luksusy to zmien mieszkanie bo chyba tam ciasno masz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj uważnie.
      Haha. Zatem idź rezerwuj wakacje swoim dzieciom.
      A na takie nudne i żenujące blogi już nie zapraszam
      Miłego.

      Usuń
    2. Do anonima -jak mnie wkurzaja tacy ludzie jak ty. Jajco wiesz a krytykujesz. Tak najprościej nie? Pocisnąć komuś i co? Lepiej sie wtedy czujesz? Wielka pani na stanowisku, tez u mnie jest taka jedna w pracy "na stanowisku " traktuje ludzi z góry i nikt jej nie lubi a ludzie smieja sie z niej za plecami , więc może. ..?

      Usuń
  9. Robiłam setki zdjeć i teraz się z tego cieszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak wogole mozesz tak sprzedawac swoją prywatność wrzucać zdjecia swoich dzieci do sieci mieszkania kazdy moze wiedziec o Tobie prawie wszystko. Za głupia jeztes nie wiesz czym to grozi handel dziecmi to własnie z takich portali mozna sobie dziecko wybrac. Ale z nudow piszesz bo to Twoje jedyne zajecie dzieci dom i komputer beee
    A wakacje juz mamy zaplanowane Ty napewno nie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogóle.
      Dziękuję za rady. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Boże ludzie mają nasrane w głowach. autor anonima chyba nieźle nudne życie ma, skoro wchodzi na taki " nudny, tani, kompromitujący blog". I jakbyś nie zauważyła autorka bloga Cię nie obraża,choć powinna, więc nie wiem po co stwierdzenie, że jest głupia..
      Skoro mówisz, że "luksusem" dla Ciebie nie jest siedzenie w domu ok, możesz mieć swoje zdanie, każdy ma inne priorytety - ale obrażanie kogoś za to że na wakacjach był 7 dni a nie tyle co Ty i tak długo i często jak Ty jest chore.
      Jeździj po najdroższych hotelach, bierz urlopy tak długie jak tylko się da. Niektórzy mają inne priorytety. Ja osobiście, mimo iż pracuję ja i mój mąż wole jechać z dziećmi na wieś do dziadków ( wiem za tanie i za nudne dla Ciebie ale ja wole czas z rodzina niż najdroższe wakacje i "ferje" tak czesto jak Ty), a z tego co kojarzę ( Wybacz Asia ale nie czytam regularnie) to Oceanna również do dziadków jeździ - bo widać to tak jak ja , rodzinna dziewczyna, lubiąca to.
      A co do zdjęć- każdy robi jak uważa, na facebooku czy innych portalach też może ktoś zdjęcie ściągnąć.

      Usuń
    3. dzięki ;) a no co zrobisz, Polska wolny kraj, a anonimów blokować nie chcę, bo mam dużo osób, które komentują ciepło i życzliwie ;)
      Może dla kogoś moje życie jest nudne, bo dzieci, dom, komputer, a dla mnie to radość i szczęście, że mogę z nimi być przez te kilka lat.
      Co do zdjęć, tu anonim ma rację poniekąd, już jakiś czas temu myślałam, by ograniczyć zdjęcia dzieci. Blog też trochę zmieni niebawem wymiar na bardziej dotyczący mnie, więc zobaczymy jak to wyjdzie.

      Usuń
  11. Kurcze, co za babsztyl ten anonim. Ja mam dwójkę dzieci i praca w tzw. "Prestiżowym" zawodzie, dyżury, druga praca (za czy jakaś wielka kasa nie idzie) no i mam kosmiczne wyrzuty sumienia, że moje dzieci wychowuje niania i prowadzi dom. Nie mamy bogactw, bo nikt nam do życia nie dopłaca, ale jakoś powoli dajemy radę. Nad morzem byliśmy jeden (!) dzień i co? To znaczy, że od kogoś jestem lepsza czy gorsza... Zakompleksiony Anonim i tyle.
    Zazdrości pewnie odsłon Twojego bloga (które sam nabija). Ja żyję inaczej niż Ty, bloga mam zupełnie innego, ale nie zazdroszczę, z radością zaglądam ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Kasiu. Dziękuję 😘
      Ja to się dziwię, że ktoś kto uważa mnie za głupia, a moje życie za nudne mimo wszystko wchodzi na bloga czyta,komentuje i tak jak mówisz nabija statystki.

      Usuń
    2. Twoje komentarze nie będą już publikowane bo pisanie z Tobą nie ma najmniejszego sensu. Pozdrawiam i życzę szczęścia.

      Usuń
  12. Asiu skąd masz te śliczne opaski dla Marysi?

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja Ci życze trzeciego dziecka jeszcze bardziej obwisłych cyckow wielka dupe juz masz miłego sprzatania,.... sprzątania dzieci wychowywania i żeby Twoj biedny maz znlazł jakąs super sekretarkę o ile juz się kolo niego nie kręci hehehe I abys kiedys potrafiła sie sama utrzymać kulo u nogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak namiętnie czytasz tego bloga! Asia ma naprawdę fajne życie, gdyby Cię nie wciągnęło-po prostu olał/olałabyś to, co jest przez Nią napisane. Jeśli tak wciąga Cię historia, która tworzy się na tym blogu to polecam zacząć tworzyć swoją własną w realnym życiu. Tylko do tego trzeba odwagi, której Tobie brakuje, bo jesteś tchórzem, skoro nie potrafisz podpisać się pod rzucanymi wyzwiskami w kierunku mojej siostry.

      "Obwisłe cycki"? Wiesz, jeśli masz jakiś kompleks na tym punkcie, to medycyna estetyczna pozwala na skorygowanie go. Dość drogi zabieg, ale na pewno Cię stać, skoro twierdzisz, że Asia nie potrafi się sama utrzymać i jest "kulą u nogi". Fragment z Arkiem pozostawię bez komentarza, bo to jest żenujące.

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Nie Kasiu 😘 Ale ostatni już komentarz anonima łap i pośmiej się. 😁😁😁 więc w dyskusję z kimś tak płytkim intelektualnie się nie wdaje więc to ostatnia przyjemność by sobie humor poprawić. 😊

      Usuń
  15. Ha ha ha... Ktoś chyba ma lęki i kompleksy z dzieciństwa :p. Tym bardziej trzeba być z dziećmi jak tylko się da, żeby tak skrzywdzone osoby z nich powyrastały. No nie mogłam sobie odnowić tej kąśliwej uwagi. Ps. Wiedziałam, że nie a mnie chodziło ;)
    Pps.Aśka śmieszny ten anonim, ale chyba rzeczywiście nie ma co go publikować... Właściwie przykra sprawa, że ktoś z takim uporem obraża innych. Ppps. Jesteś śliczna. Pppps. Prawdziwe kobiety nie boją się porzucenia i my to wiemy. Ppppps. Dawno tyle pppe-esow nie pisałam. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam!
    Czytam Pani bloga od niedawna.Jestem w ciąży-początek 4 miesiąca.Wszystko jest dla mnie nowością co,jak i kiedy.Cieszę się,że jest taki ktoś jak Pani.Naprawdę dużo mi to daje,wiele się dowiaduję. Obserwuję też Panią na instagramie-może brzmi to trochę psychopatycznie,ale codziennie sprawdzam co się u Was dzieje,ile cennych wskazówek Pani daje.Chciałabym naprawdę podziękować,ze Pani jest.I proszę robić to dalej -pokazywać jak wygląda życie,ze nie zawsze jest kolorowo...Ale jest pięknie.I proszę się nie przejmować jakimiś glupstwami.
    Bardzo Panią pozdrawiam :)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. To bardzo miłe!
      Asia jestem! 😘 ślę pozdrowienia 😊 i trzymam kciuki za bezproblemową ciążę 😊

      Usuń
  17. pamiętaj też o własnym ja. Gdy dzieci są malutkie to nie widzimy swiata poza nimi, ale swiat poza nimi jest i zycie w nim sie toczy. Cudowne dzidzia. Moje już starsze, ale tez robilam mnostwo zdjec i teraz wspaniale jest wspominac

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja miałam inny wymiar od początku - bliźniaki ;) a zatem nawet do ciasnoty w łóżku już się przyzwyczaiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podziwiam, że podczas jednej drzemki jesteś w stanie tyle rzeczy zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. U nas również ciasno w łóżku, taka już dola rodzicielstwa bliskości ❤️. A luksusem możesz nazwać to, że maleñKa spi tyle czasu w dzień, u nas drzemka króciutka- nawet kawy nie zdąrzę wypić 😉.

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczna córeczka :))
    Oj prawda to, z każdym kolejnym dzieckiem jest łatwiej. A przy trzecim to już w ogóle luz :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwsze zdanie Matki Wielowymiarowej zawiera wszystko co chce Ci przekazac.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)