Pomysł na makaron ryżowy z kurczakiem i krewetkami


Makaron i krewetki uwielbiamy. Dania z makaronem to dla mnie błyskawiczny pomysł na obiad. Krewetki zwykle jadaliśmy na kolację. Tym razem postanowiłam połączyć je w jedną całość i podać na obiad- dwu dniowy obiad, gdyż taki typ dań kocham najbardziej. 


Przyznaję się bez bicia, że uwielbiam dania jednogarnkowe i najlepiej takie, które wymagają zabrudzenia jak najmniejszej ilości naczyń. To danie, nie wymaga aż tak dużej ich ilości, choć będą tutaj też przepisy, gdzie tak naprawdę do ich użycia będzie potrzebne naczynie żaroodporne/ garnek, deska do krojenia, nóż. U nas zwykle są dwa dania. Zupa plus drugie danie. To ze względu na Antosia, który nie zawsze ma ochotę jeść coś innego niż zupę właśnie. Ale o tym za jakiś czas. 
Przejdźmy do tematu głównego " Pomysł na makaron ryżowy z kurczakiem i krewetkami".



Co nam potrzeba do przygotowania obiadu?
  • makaron ryżowy/sojowy
  • krewetki 250g ( jeśli nie lubicie krewetek, zastąpcie je kurczakiem )
  • pierś z kurczaka 350g
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • mleczko kokosowe- puszka
  • olej sezamowy -1 łyżka
  • sos sojowy -2 łyżki
  • pomidory z chili i oregano od Skworcu
  • olej kokosowy do smażenia
  • pasta curry- 1 łyżeczka
  • przyprawy
  • sezam








Makaron gotujemy wg instrukcji na opakowaniu. Ugotowany przelewamy zimną wodą, by się nie posklejał. W tym czasie, czyścimy krewetki, kroimy w kostkę pierś z kurczaka, szatkujemy cebulę, wyciskamy czosnek. Przygotowujemy patelnię z olejem kokosowym.










Na patelnie wrzucamy pierś z kurczaka, przyprawiamy ją ulubionymi przyprawami. Smażymy kilka minut, dodajemy pastę curry, mieszamy,  następnie przekładamy do miseczki. Na patelnię wrzucamy teraz krewetki z olejem z solą, pieprzem, papryką słodką i wyciśniętym czosnkiem. Ja lubię spiec lekko krewetki i tak też zrobiłam tym razem. Do podsmażonych krewetek dodajemy usmażone piersi, cebulę. Następnie dodajemy przyprawę : pomidory+ chili+ oregano oraz mleczko kokosowe. Wrzucamy ugotowany makaron, całość mieszamy, polewamy sosem sojowym i olejem sezamowym. Mieszamy, doprawiamy do smaku. Potrawkę podajemy posypaną uprażonym sezamem. 
Jak dla nas, pychotka! Nam to danie wystarczyło na dwa dni.


















5 komentarzy:

  1. Pychota,ale bede musiala obciac olej (sol pewnie tez), bo normalnie nie jadam tlusto i pewnie by sie to obrocilo przeciwko mnie gdybym nagle sprobowala. Ale od patrzenia na takie fotki, czlowiek robi sie od razu glodny! Sezam uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja córcia uwielbia makaron ryżowy do rosolu...i często go robię, bo obie lubimy;)No i zrobiłam sie głodna jak wilk od samego patrzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam krewetki :)
    Danie wygląda jak z restauracji... mniam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)