Syn czy córka?

 Jak słucham gadaniny, że mam zajebiście bo nam się udało być rodzicami parki to mnie krew zalewa. Jak słucham, że chłopcy są nudni, niegrzeczni, a dziewczynki piękne i spokojne, to mam ochotę strzelić komuś w łeb. Serio dzielicie dzieci na gorsze i lepsze ze względu na płeć? Serio jedne akceptujecie bardziej drugiej mniej?



Są stereotypy i ludzie nimi żyją. Córka dla matki, syn dla przyszłej synowej. Córka przy matce, syn przy innej kobiecie. Chłopak łobuz, ubrany na szaro, dziewczynka ubranka jak choinka w Boże Narodzenie. To stereotyp, który ja szczerze mówiąc mam gdzieś. Mój syn chodzi w różowych koszulkach polo, ubrany w kolorowe ubrania, choć zaczyna mieć swój gust, swoje zdanie i na przykład ostatnio ma manie na kolor czerwony. Ciemne kolory owszem preferujemy bardziej ale nie z powodu wyżej narzuconych standardów, a z faktu, iż na nich nie widać tak plam, które zdarzają nam się bardzo często. Kocham Antka w białych koszulkach ale co z tego, jak to jednorazowe ubranie, które zwykle nie nadaje się już na kolejne wyjście. Trafił mi się energiczny egzemplarz, któremu, a to coś upadnie, a to w coś wpadnie, a to coś wyleje ;). Model z wysokiej półki, wykonany z najlepszych części wysokiej jakości o usposobieniu ruchliwym, wesołym, nad wyraz mądrym. Jest szalenie wrażliwy i energiczny. Pędziwiatr. 
Marysia, póki co to dziewczynka pogodna, choć ostatnio pokazująca pazurki. Rozwija się trochę wolniej niż Antoś, nie wiem czy ma na to wpływ, fakt, że urodziła się z problemami, czy po prostu dzieci są różne. Nie mam pojęcia. Uśmiechem obdarowuje każdego, pogada po swojemu, pomacha kończynami, popluje śliną ;) Jeśli chodzi o ubranka, to lubuję się w kolorach stonowanych, w drobnych kwiatkach, ciekawych wzorach, nienawidzę ostrego różu, choć ma takie ubranka w swojej garderobie odziedziczone po innych maluchach. Jednak jak już sama coś kupuję coś, to zwykle we wspomnianych barwach, odcieniach. 





Owszem zauważam różnice między moimi dziećmi, trudno bym nie zauważała. Marysia jest subtelniejsza z wyglądu. Nie ukrywam też, że połączenie, które nam się trafiło to mieszanka, która sprawia mi ogromną radość. Bałam się, że potrafię być tylko mamą chłopca. Szybko zrozumiałam, że to błędne myślenie było. Szybko, po porodzie zrozumiałam, że tylko i włącznie zdrowie się liczy. Kiedy odchodziłam od zmysłów czuwając dzień i noc przy Marii, płacząc przy tym z tęsknoty za Antonim, wiedziałam, że bycie razem, bez problemów, chorób to najważniejsza rzecz pod słońcem.





Nie dziele i nigdy nie dzieliłam dzieci na gorsze, lepsze, bo są różnej płci. Było mi to obojętne, czy będę miała córki, synów czy parkę. Owszem kiedyś chodziły mi po głowie myśli, że fajnie byłoby mieć też córkę. Domyślam się, że gdybym pierwszą miała Marysię, to myśli krążyłby za chłopcem. To niezwykłe móc wychowywać przedstawicieli dwóch płci. Choć niesie to małe komplikacje, jak na przykład mieszkaniowe, gdyż mamy dwa pokoje i myślę, że łatwiej by było pogodzić pokój pod samych chłopców czy dziewczynki niż pod jedno i drugie. Niemniej to tylko taki mały pikuś. Dla mnie najważniejsze jest to, że mam zdrowe dzieci.












Cieszy mnie fakt, że wchodząc do sklepu, mogę zaszaleć i na dziale chłopięcym i na dziale dziewczęcym. Choć złośliwi twierdzą, że o wiele prościej i  łatwiej byłoby mieć na przykład samych synów, bo to ekonomiczne. Co Antek by miał, to jego rodzeństwo by przejęło. Owszem na pewno to jakieś plusy, choć np niektóre spodnie, koszulki, bodziaki i masę innych rzeczy ma Marysia własnie po Antku, gdyż są dla mnie uniwersalne, a dziewczyna wcale nie musi chodzić tylko w sukienkach. Może założyć trampki, wytarte jeansy i koszulę w kratę.






Bo czy to właśnie ta płeć najważniejsza. Czy tylko kwestia kolorów, podziałów, stereotypów się liczy? Czy serio przejmujecie się, że dziewczynka pobawi się autem, a chłopiec lalką barbie? Mój syn ma lalkę barbie, lalkę murzynka, kuchnie. Maryśka zapewne będzie żyła również w świecie aut, straży pożarnej, lokomotyw, dinozaurów. To złe? Patrzycie tylko na to co wypada? Jak powinno być? Model rodziny tylko tak jak mówią sąsiedzi czy pani w sklepie? Nic zgodnie z własną intuicją? Serio?
To przykre.
Mnie trafił się ten wymarzony przez wielu model. Przepraszać nie będę, bo dzieci to cud i dar ale serio zamiast ubolewać, że "wam się nie udało" cieszcie się, że macie dzieci bez względu jakiej płci. Nie żyjcie wyobrażeniami społeczeństwa, nie wychodzicie smutne z badań usg, bo lekarz poda Wam inną płeć niż ta Wasza wymarzona. Niech Waszym marzeniem będzie usłyszeć " wszytko ok, dziecko jest zdrowe". A potem skupcie się już na tym, by ten syn czy ta córka wyrośli na dobrych ludzi, bo jeśli ich dobrze pokierujecie, to nie będziecie potem mówić, że syn jest nieczuły, niewrażliwy bo to chłopak, a tylko córka Wam pomaga i się o Was martwi. Przykład idzie z góry.
















8 komentarzy:

  1. Kochana zgadzam się z Tobą;-) Póki co jestem mamą jednej dziewczynki ale lada moment zostanę mamą drugiej;)Jasne, że fajnie byłoby gdyby drugi był chłopiec, mogłabym poznać tajemnice chłopięcego umysłu...ale ogromnie cieszymy się, że druga córcia już lada moment pojawi sie na świecie;)Powiem Ci, że moja córeczka nie jest typem księżniczki. I pewnie nie będzie. Bliżej jej do piratki. Owszem lubi lalki, ale uwielbiam rycerzy, komiksy, dinozaury i samochody. Więc jak przychodzą do niej koledzy(których ma sporo, to uwierz mi wszyscy się pięknie bawią!!!). Dogaduje się i z jednymi i z drugimi. może dlatego, że nigdy nie zabraniałam jej tego...Ma kask rowerowy z samochodami. Koleżanki oburzone- taki chłopięcy? A córcia na to - ale mi sie taki podoba. Pierwszy rowerek czerwono- czarny jak zygzak. Teraz chciała już biało fioletowy. Ale kask nadal w stylu chłopięcym. Wiesz też czasem robiło sie nam przykro jak mówiliśmy, że będzie druga córeczka - jakieś współczucie, tak jakby mój mąż się "nie spisał"...Jak dla mnie to teksty poniżej pasa. A Twoje dzieciaczki cudowne i takie do schrupania! buziaki dla Was! I nie przejmuj się stereotypami...Były, są i pewnie będą. Grunt, że masz zdrowe do tego podejście!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej cudnie! bardzo mi się podoba Twoje podejście! To, że masz córeczkę nie ogranicza jej właśnie tylko do lalek, różu i wózków. Super z tym kaskiem, rowerkiem! Takie teksty trzeba jednym uchem wpuszczać, drugim wypuszczać, bo inaczej człowiek się wykończy. "Mąż się nie spisał..." o losie... , spisał się na medal! dał / daliście dwa nowe życia ;)
      Buziaki! ;*

      Usuń
  2. A ja nie lubię gadaniny o gadaninie. Fajny post, gdyby nie w tym tonie. ;-) wszystkiego plusy i minusy. Ludzie powinni się uczyć doceniać to co mają, nie oceniać. Życzliwości. :-) piękna Twoja parka, niech się zdrowo chowają i będą dla siebie najlepszymi kumplami. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie cholera brała jak w drugiej ciąży słyszałam "nie przejmuj sie, trzeci będzie chłopak", jakby posiadanie 2 córek to było nieszczęście. Ludzie są pierdolnięci, za przeproszeniem. Dziecko to dziecko. Bardzo chcę trzecie - tak to prawda, ale płeć jest mi zupełnie obojętna. Byleby zdrowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to samo było i nie tyle mnie współczuli co mojemu mężowi, że posiada dwie córki i brak syna i pytali się go czy będzie próbował trzeci raz, a mój mąż od zawsze podobnie jak ja gdy ludzie się nas pytali co do preferencji płci zawsze zgodnie mówiliśmy córki :A podstawą wszystkiego to zdrowy dzidziuś.

      Usuń
  4. Cudowne masz dzieciaczki, Marie prześliczna :)
    A co do płci, zawsze będzie mi to obojętne, najważniejsze jest zdrowie !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzeba się cieszyć z daru jakim jest życie ludzkie, nie ważne czy chłopiec czy dziewczynka. Kocha się tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem matką dwóch synów, i właśnie strasznie boli mnie takie gadanie "a co ty tam wiesz, skoro nie masz córki" albo "wychowywać dziewczynkę to zupełnie co innego" aż się chce kurcze powiedzieć "a co to inny gatunek". Mam dwóch chłopców, ciąże problematyczne (obie), kocham ich nad życie i nie zamieniłabym ich na tuzin dziewczynek.
    Dziękuję za Twój tekst :* <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)