Wielkanoc.


Jestem z tych kobiet co wszystko chciałyby mieć dopięte na ostatni guzik. Milion upieczonych ciast, pasztetów, wędlin, piękne pisanki w ręcznie robionym koszyku, mieszkanie pachnące i udekorowane w odpowiednie akcenty, dzieci szczęśliwe szukające prezentów od zajączka , które wcześniej skrzętnie zostały pochowane... mogłabym wymieniać i wymieniać. Jednak, mam wrażenie to trochę takie wyobrażenia jak ze snu, jaka jest więc rzeczywistość PannyOceanny? Zapraszam! ;)



Rzeczywistość jest taka, że kiedy jestem większość dnia sama z dziećmi, gdzie jedno jest niemal ciągle chore, a drugie marudzi z powodu trwającego lęku separacyjnego. to wszelkie te cuda świąteczne ciężko ogarnąć. Kiedyś miałam inne priorytety, wartości. Teraz najważniejsze dla mnie są dzieci i nauczenie ich pewnych wartości związanych z Wielkanocą. Porządki świąteczne jako tako staramy się robić, choć ja takie generalne porządki robię średnio co miesiąc. Jednak udało mi się umyć okna, poprać firanki, pozmieniać pościel, ogarnąć szafki. Wystarczy. Nawet udało mi się przekonać Antosia do porządków w jego pudłach z zabawkami. Reszta rzeczy to klimat, który chcę by pamiętały moje dzieci. Z każdym rokiem,  będę w stanie zapewne robić więcej, gdyż dzieci będą starsze i do większej ilości przygotowań będę mogła je angażować. Teraz mamy dość okrojoną wersję misji Wielkanoc ale nam ona wystarcza.



Sesja zdjęciowa u profesjonalisty? To nie dla nas. Wystarczy nam sesja ślubna. Kupiliśmy trzy lata temu lustrzankę, od szwagierki dostałam full wypas statyw i nasze amatorskie zdjęcia nam wystarczają.  Nie są idealne, daleko im do tych cudownych i wystylizowanych ale są nasze i takie lubimy. Odkąd mamy dzieci na każde święta robimy mini sesje, by dodać kolejny świąteczny kadr do albumu, a najbliższych oraz znajomych  obdarować świątecznym zdjęciem wraz z życzeniami. 
Na naszym stole będą skromne posiłki, bo co roku na pól dnia wyjeżdżamy do rodziców jednych i drugich, więc nie ma też co przesadzać z ilością jedzenia. Jednak dziś ugotujemy jajka, które Antoś udekoruje po swojemu, zapakujemy wszystkie produkty do koszyczka, by jutro bez pośpiechu móc pójść do kościoła z przygotowaną święconką.
Jutro upieczemy ciasto bądź babeczki, przygotujemy sałatkę, ugotujemy żurek i zobaczymy na co jeszcze nam czasu wystarczy. To taki plan minimum, który chciałabym wykonać wraz rodziną. Bez spiny, bez nerwów. Na spokojnie na luzie, w fajnej atmosferze. ;)
A Wy jakie macie plany? Jak u was wyglądają przygotowania do Świąt?






Korzystając z okazji, chcemy Wam życzyć dużo zdrowia, samych radości i przemiłej atmosfery przy tym świątecznym stole. Niech święconka smakuje Wam jak nigdy, a pyszne jedzenie nie idzie w boczki ;)
Wesołych!










20 komentarzy:

  1. Wesołych i kolorowych! i dla Was bez chorób!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne masz te dzieciaczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, przyznam nieskromnie, że masz rację ;)

      Usuń
  3. Asiu sesja piękna;)Antoś i Marysia są do siebie bardzo podobni;)Ja w tamtym roku planowałam, że w tę Wielkanoc wyjedziemy nad morze i zostawimy wszystko w tyle;) Jak się okazało jestem już na ostatnich nogach z moją druga córunia i nie mam juz siły na cokolwiek. Śniadanie i święta bez wielkiej spiny. Wczoraj lekarz mi powiedział, że daje mi max. dwa tyg. na przywitanie córci na świecie. Trochę ubolewam, że nie czuć jakoś specjalnie świąt w tym roku u nas, no ale co zrobić...Może w przyszłe będzie inaczej;)Życzę Wam za to radości i odpoczynku, takiego "pobycia" razem i cieszenia się sobą nawzajem! I bogatego Zajączka dla Maluchów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje ;* i Zajączek też nas odwiedził ;)

      Usuń
  4. wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia ;) miło się czyta Twoje posty

    OdpowiedzUsuń
  6. My zjedliśmy mazurki, serniki i kajmaka tydzień temu, wiec na Święta nic słodkiego już nie robię, jedynie sałatkę i inne, niesłodkie pyszności ❤️

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas skromnie, symbolicznie, rodzinnie. Wspólne przygotowania, wielkanocne śniadanko razem, potem do jednych dziadków, drugiego dnia do drugich 😉.

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas też na luzie, ile zdążę zrobić, tyle będzie zrobione :D
    Twoje dzieciaczki Asiu są przecudne !!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaa i oczywiście ZDROWYCH, SPOKOJNYCH I RADOSNYCH ŚWIĄT !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeurocze zdjęcia!
    Ja wyjeżdżam do Babci, będzie jak zwykle cała rodzina, a takie Święta lubię najbardziej :)
    I radosnych, spokojnych Świąt życzę <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)