In PODRÓŻE

Dlaczego cieszę się, że spędzam wakacje na wsi?


Dla Ciebie może to nuda i obciach, dla mnie świetna forma wakacji na łonie przyrody. Wieś - miejsce gdzie życie płynie wolniej, dzieci śpią lepiej, a my dorośli jakoś tak zwyczajnie wrzucamy na luz.
Byłabym hipokrytką gdybym napisała Wam, że nie lubię wyjazdów nad morze, w góry czy też jezioro. Jednak bardzo cieszę się, że mam możliwość pojechania z dziećmi na wieś, zarówno w Arkowe strony jaki i moje, pełne wspomnień miejsca. Jest tam ta magia, ten spokój, ta cisza. Obcowanie z przyrodą, ze zwierzętami. Zupełnie inne życie, inaczej płynie czas.





Budzę się rano, czuje zupełnie inne powietrze, takie jakieś czystsze, łatwiej mi złapać oddech... Zza okna dobiega szczekanie psów, ćwierkanie ptaków i szum drzew. Nic więcej, żadnych szumów aut, kłócących się ludzi. Totalna natura. Antoni leniwie przeciera oczy, prosi o picie i jeszcze w piżamie bieganie do ogródka. Maria jeszcze smacznie śpi, a Arek szykuje dla dla wszystkich śniadanie, rozmawiając przy tym z dziadkami. Bez pośpiechu, na luzie, w zgodzie z naturą rozpoczynamy dzień. 





Jeździmy do Zoo pokazywać dzieciom tygrysy, żyrafy, a żyjemy w czasach gdzie zobaczyć kurę, czy świnkę to rarytas! My mamy to szczęście, że  u prababci dzieci można jeszcze takie cuda podziwiać. Antek zakochał się w świnkach. Doglądał ich co chwilę, a kury dzielnie karmił i kontrolował, czy czasem któraś nie zniosła jajek. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego ile frajdy mu to sprawi. Każdemu, absolutnie każdemu chwalił się co widział, co robił i jak bardzo się z tego cieszy.










 Powiecie mi, że nie każdy ma rodzinę na wsi i nie każdy ma możliwość pojechać na taki urlop. Owszem, jednak to nie problem. Aktualnie wiele ludzi wynajmuje pokoje, część domu i  dzięki temu nie mając rodziny możecie również pokazać dzieciom inny świat, ten bez tabletów, telewizora od rana do wieczora, ze zwierzętami, kogutem zamiast budzika i tym powietrzem, które jest zupełnie inne niż w mieście. Zapewne nie każdy lubi pobyty w takich miejscach, są miłośnicy wsi, są miłośnicy miast tętniących życiem. Ja jestem pomiędzy, czasem potrzebuję jednego, czasem drugiego. Choć im jestem starsza tym bardziej ciągnie mnie w tą ciszę, spokój i własny kawałek ziemi. Może kiedyś... może...


























































Polecane posty

8 komentarze:

  1. Piękne foteczki!
    My jeszcze miesiąc i też zamykamy na wieś. Raz w roku potrzebuję tej ciszy, spokoju... dla mnie to ładunek energii na cały kolejny rok ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie nuda i obciach, to pełen relaks :) SPA za darmo, no prawie, za darmo, bo jak się nie ma na wsi rodziny to jednak trzeba za wakacje zapłącić :)
    Całe życie jeździłam na wiejskie wakacje z dziadkami na cemping :) Najpiekniejsze wspomnienia! Zapach wsi-mąż zawsze się śmieje, że to takie dla mnie Coco chanel z natury :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wieś dla dzieci to coś wspaniałego!
    Szwagierki syn niedługo przyjeżdża do nas na wakacje i już tam nóżkami przebiera ;) Tutaj może się wylatać, wyszaleć, nie to co przed blokiem w mieście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie. Sama jako dziecko na całe wakacje nieraz wyjeżdżałam na wakacje na wieś i wspominam to cudnie ;)

      Usuń
  4. Uwielbiam wyjazdy na wieś, jednak mam to szczęście od ponad roku cieszyć się urokami wsi codziennie, mieszkamy a takiej okolicy gdzie powietrze smakuje lepiej, gdzie ptaszki ćwierkają, drzewka szumią, a wieczorem świerszcze urządzają piękny koncert.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. allleee masz bosko! przeprowadzamy się do Ciebie!

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM