In PODRÓŻE

Górskie wypady dziećmi

Uwielbiamy góry, to tam bowiem wszystko się zaczęło dziewięć lat temu. Niby znaliśmy się wcześniej, a jednak tam, górski klimat przyspieszył bieg i połączył nas na zawsze. Sprawia to, że Wisła i jej okolice są nam szalenie bliskie i wracamy do nich co roku.

W tym roku nasz urlop miał wyglądać trochę inaczej. Wypad w góry, później wyjazd nad morze na See Bloggers, atrakcje dla dzieci na miejscu. Z wielu przyczyn wyjazd nad morze został odwołany nad czym ubolewałam bardzo, niestety są rzeczy ważne i ważniejsze i siła wyższa wygrała w tej bitwie. Wyjazd w góry by pewny, a hotel wybrany został przez nas już jakiś czas temu. Odkąd jesteśmy rodzicami, zawsze wybieramy na wakacje ( jeśli wybieramy hotel) pokoje typu Studio. Dlatego tylko takich pokoi szukaliśmy. W Centrum Green Hill zarezerwowaliśmy sobie trzy dni ( gdybym wcześniej wiedziała, że tegoroczne See Bloggers niestety odbędzie się beze mnie, pojechalibyśmy na dłużej). Pokój typu studio to najlepszy możliwy wybór dla rodzin według mnie. Antoni miał swoje lokum, Maria miała dużą przestrzeń do raczkowania, my wygodne łoże do spania. Także jeśli hotel- to tylko w takim układzie i z takim metrażem.


Pogoda rozpieszczała nas szalenie. Upał, żar z nieba i atrakcje na każdym kroku. W samym hotelu mieliśmy do dyspozycji basen na dworze, mały placyk zabaw dla dzieci, wielką trampolinę oraz wewnątrz pokój zabaw dla dzieci, strefę wellness ( łaźnia parowa, sauna, jacuzzi, leżaki w wypoczywali z koloroterapią) , z której korzystaliśmy każdego dnia. Arek skorzystał nawet z usług masażu u wyśmienitego Pana Grzegorza, który doprowadził jego obolałe po porannym bieganiu ciało do porządku. Po atrakcjach na miejscu korzystaliśmy z dobrodziejstw miasta i okolic. Udaliśmy się do Leśnego Parku Niespodzianek w Ustroniu, gdzie mogliśmy podziwiać wolno biegające zwierzęta. Odwiedziliśmy też wyśmienitą Malinówkę, po rewolucjach Magdy Gessler, zdobyliśmy Czantorię, zachwycaliśmy się Zaporą w Wiśle oraz spacerami po Rynku głównym oraz wzdłuż rzeki. Każdy dzień wykorzystywaliśmy do granic możliwości, zasypiając wieczorami bez większego problemu po takich atrakcjach, na wielkim, wygodnym łóżku jakiego w domu szalenie nam brakuje.














Beskid Śląski jest nam szalenie bliski jak wiecie, dlatego chętne tu wracamy. Dodatkowym jego atutem jest fakt, iż mamy do niego bardzo blisko i po 1,5 h drogi jesteśmy na miejscu, co przy dzieciach jest niezwykle cenne. Przed urlopem, wyjazdem w dane miejsce zawsze sprawdzamy jakie atrakcje kryje dla nas dane miasto i jego okolice i w ramach możliwości korzystamy z nich. Ten wyjazd był wypełniony po brzegi aktywnością na świeżym powietrzu. Uśmiechy dzieci to najlepsze podziękowanie za każdy wyjazd, spacer, zapewniony aktywny czas. Najbardziej cieszę się, że możemy go spędzać razem, w czwórkę. W najlepszym możliwym składzie na ziemi.
















































Polecane posty

7 komentarze:

  1. Ja nigdy w górach nie byłam i pewnie długo jeszcze zanim pojadę :( ale cóż, bywa...

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zdjęcia. Jesteście bardzo fotogeniczni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie i widać, po minach, że świetnie się bawiliście. My Wisłę odwiedziliśmy, zimą i szusowaliśmy na desce po wiślanych stokach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nam także te rejony są bardzo bliskie i często odwiedzamy, nawet na jeden dzień. (Tyleż samo zajmuje nam dojazd spod Katowic) Preferujemy jednak namioty, zdecydowanie - choć od czasu do czasu inclusive też mile widziane. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Udało man się wyskoczyć na kilka dni nad morze a teraz zastanawiam się nad weekendem w górach. Bardzo fajny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super,że wyjazd sie Wam udał;) Tez uwielbiam góry, ale już kilka lat z rzędu pakujemy się nad morze na aktywny wypoczynek, bo leżakowac to my nie lubimy. W tym roku niestety bez wyjazdu, drufa córeczka jest za maleńka na takie wyjazdy...ale w przyszłym to juz będzie szaleństwo;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super urlop, ja tęsknię za górami polskimi. Jako nastolatka często jeżdziłam na południe Polski, Szczyrk, Zakopane, Dolina Kościeliska, Bielsko-Biała, Cieplice zdrój, i kilka innych :) Latem w górach jest pięknie i zielono. :) Fajne zdjęcia i bardzo podoba mi się ta zjeżdżalnia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM