In dziecko

4 lata, jak jeden dzień.

Minęło jak jeden dzień. Cztery lata. Pamiętam jak pełna przerażenia jechałam na porodówkę nie wiedząc co mnie czeka. Pamiętam jak skręcając się z bólu wydałam Go na świat. Mam wrażenie, że było to wczoraj, że nadal mam 23 lata,a to dziś Antoni kończy 4 lata. Czasie, przestań tak gnać, przestań pędzić. Zwolnij.



 Uwielbiam Go słuchać, kiedy przejęty niemal krzyczy podekscytowany. Uwielbiam patrzeć jak bawi się z Marysią doprowadzając ją do głośnego śmiechu z radości. Uwielbiam kiedy buntuje się i stara się postawić na swoim, przekonując nas, że to On ma rację. Uwielbiam Jego bogate słownictwo, które czasem bawi nas do łez.  Uwielbiam Go całego.
Jedyny i niepowtarzalny.
20 kilo żywej wagi, 115 cm wzrostu.
Miłośnik transformersów,  piosenki "Sto" Sound And Grace, pociągów, Lego, dinozaurów, Toy story.
Żywioł, który ciężko okiełznać, ocean energii.
Najlepszy egzemplarz. Nasz. 



Żuczku, bo lubię tak pieszczotliwie na Ciebie mówić, rośnij nam zdrowo i bądź szczęśliwy. Jesteś radością naszego życia.
;*










Polecane posty

2 komentarze:

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM