In zdrowie i uroda

Matko, możesz być modna w domu!

Przychodzi czasem taki dzień, kiedy mimo, iż jak te perfekcyjne panie domu, mamy ochotę zrzucić dresy i ubrać się inaczej niż zwykle. Nie mówię tutaj o sztywnych sukienkach, tiulach i szpilkach na 20 cm obcasie. Mówię o stroju w którym, po domu będziemy chodzić bez skrępowanych ruchów,  a który nada naszej osobie szyku. 

Kiedy przyszła moja boska sukienka z Bonprix, wiedziałam, że nadawać się będzie zarówno na imprezę, jak i na co dzień. W ostatnim poście o owym zamówieniu ( tutaj) pisałam Wam o niej właśnie. Kiecka za niecałe 40 zł zrobiła piorunujące wrażenie na gościach, którzy przybyli tydzień temu na imprezę urodzinową Antka.  Byliście ciekawi jak sukienka prezentuje się "na żywo" więc postanowiłam pokazać się w niej. Zobaczcie sami.




Sukienka jest ze stretchem, dzięki czemu idealnie leży i nie opina ciała. To co lubię w niej najbardziej to fakt, ze można ją założyć do rajstop, do legginsów, do rurek. Sprawdza się jako "tunika", sukienka na imprezę, sukienka na co dzień. Była prana już kilka razy i nic, absolutnie nic się z nią nie dzieje. Osobiście jestem nią zachwycona. 






Spodnie z Bonprix z ostatniego zamówienia to również mój faworyt. Extra maskują niedoskonałości i podnoszą pupę, nie spłaszczając jej. Mają extra materiał, choć na moich zdjęciach jakoś zupełnie nie wyglądają na jeansy, a są nimi w rzeczywistości. Lubię nosić je zarówno do koszuli flanelowej, T-shirtu, tuniki. 
Polubiłam siebie taką, w sukienkach, w normalnych spodniach, koszulach. Owszem chodzę często w dresie ale zdarza mi się to coraz rzadziej. Zakładając inne ubrania czuje się inaczej, lepiej, więc może warto czasem postawić na coś innego niż ten nasz codzienny repertuar ubraniowy?


Polecane posty

4 komentarze:

  1. pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze to czuć się zadbana i zadowoloną;) Sukienka super. Ja chodze często w dresach ostatnio ale kupiłam sobie takie "lepsze". Plus mimo wszystko staram sie dość często robić makijaż;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak! Mam dokładnie tak samo, bo choć głównie biegam w dresiku, lub leginach po domku, to jednak czasem nieco 'odświeżam' mój domowy look. Właśnie takie kiecki do tego służą, kwiatki słodkie, a jednak - wygodnie :) super wyglądasz, tak świeżo :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM