In dziecko MACIERZYŃSTWO

Mój sposób na Idealne Święta


Ciągła gonitwa, wieczne porządki, godziny spędzone w kuchni na gotowaniu przeróżnych potraw, kupowanie masy prezentów.... Wszystko zwykle na ostatnią chwilę... Zdradzę Ci mój przepis na Idealne Święta.

Mam dla Ciebie 5 rad, które polecam Ci wcielić w życie. U nas ten plan się sprawdził, może i Wam przypadnie do gustu, a może macie swój plan na Idealne Święta?
1. Jeśli koniecznie chcesz wypucować mieszkanie na Święta zrób do 2-3 tygodnie przed. Na same Święta zostaw sobie odkurzanie, wytarcie kurzy , umycie podłóg czyli czynności, które zapewne wykonujesz niemal codziennie. Serio nikt Ci nie będzie patrzył na szafki, czy u góry aby na pewno wycierałaś kurz, nikt Ci nie zajrzy pod dywan, czy wypastowałaś pod nim podłogę. Sprzątasz dla siebie, dla tradycji (??). Jak wypucujesz mieszkanie dwa tygodnie wcześniej to nie będziesz w Święta umierała z powodu zakwasów, gdyż w jeden dzień przed Wigilią chciałaś wysprzątać całe swoje gniazdko. 
2. Poproś o pomoc. Tu bardziej ten punkt dotyczy naszych rodziców, gdyż to u nich spędzamy Święta i zwykle oni niemal wszystkie potrawy chcą przygotować sami. Jednak uważam, że można rozdysponować pewne potrawy między innych członków. Jeden robi barszczyk, drugi kapustę z grochem, trzeci karpia....  A jeśli chcemy już koniecznie zrobić sami wszystko. Pamiętajmy o opcji mrożenia. Pierogi/uszka można zrobić dużo wcześniej i zamrozić. Kapustę z grochem również i wiele innych posiłków także. 
3. Ustal prezenty. Popytaj co kto chciałby dostać. My coraz częściej dochodzimy do wniosków, że skromne prezenty są najlepsze. Dzieci dostają i tak, ogromną ilość zabawek w roku, że nie muszą dostawać kolejnego zestawu za 300 zł, a wystarczy drobny upominek. W tym roku jeszcze idziemy starą metodą jeśli chodzi o prezenty ale na przyszły rok może uda się kupować sobie drobiazgi. Książka, płyta, super wypaśne skarpetki, bilety do kina.. to są upominki do 50 zł, a często są najlepszym rozwiązaniem i sprawiają ogromną radość.
4. Zapomnij o diecie w Święta. To czas kiedy należy zwolnić, odpocząć, pobyć w spokoju z bliskimi. Nie wkładaj więc ( tak, tak.. ja tak robię...) wagi do torebki i nie waż gramatury mięsa, węgli, warzyw... Wyrzuć na luz. Kosztuj co chcesz. Z głową i umiarem, co byś na drugi dzień nie siedziała w WC cały dzień, bo po miesiącach postu jak jednego dnia zjesz 10 kg niedozwolonego jedzenia to jednak może być różnie. 
5. Nie karć dzieci. Niech Święta będą wolne od krzyku, kar, zakazów. Niech dzieci szaleją do 1 w nocy, niech biegają, tańczą, śpiewają. Niech zjedzą batonik pełen cukru. To Święta. Czas magiczny. Daj im luzu. Niech pamiętają, że rodzice w Święta się uśmiechają, kochają i bawią razem z nimi.















Polecane posty

1 komentarze:

  1. Jak pięknie. Rozczula mnie widok rodzeństwa, chyba sama powinnam ... 😉

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM