In PODRÓŻE

Weekendowe spacery.

Mam to szczęście, że mieszkam w mieście, gdzie pięknych miejsc do spacerów jest całe mnóstwo.  Tej niedzieli, kiedy grał WOŚP udaliśmy się nad nasze jezioro, gdyż tam można było połączyć spacer ze zbiórką pieniędzy. 

Wyniki jakie docierają do nas z Oficjalnej strony WOŚP cieszą ogromnie. Kolejny rekord, kolejna wielka suma zebrana. Brawo Jurek!
Moje dzieci korzystały ze sprzętów zakupionych przez WOŚP. Miały badane nimi słuch, a Marysia miała nadzorowane ich sprzętem czynności życiowe, podczas przetaczania krwi. Ilekroć patrzyłam wtedy na to serduszko na sprzęcie, tylekroć byłam wdzięczna za WOŚP.
"Niechaj rozbrzmiewa w dzień i w nocy Wielka Orkiestra Świątecznej pomocy"!!!








Zimno tego dnia było okrutnie ale gorąca kawa z Cafe Mobile, gorąca herbata dodawały sił i ciepła. Nawet dzień wcześniej robił Arek pyszną pizzę ( kto ogląda nas na Instastory ten widział) i gdybym tylko miała opakowania tego typu:

To bylibyśmy jak wczasowicze zimową porą. Kocyk, pizza na wynos, gorące napoje. Co ciekawe my, dygotaliśmy z zimna, a tłum ludzi wchodził w strojach kąpielowych do wody. Morsowali. Nie doczekaliśmy jednak tego momentu, bo Antek już nie czuł paluszków i trzeba było wracać, a poza tym mój tata morsuje zawzięcie i tego dnia akurat nie było go na plaży, więc nie mieliśmy takich wyrzutów sumienia, że uciekliśmy przed ich finałem ;D
Nie mniej  godzinka na takim mrozie dodała nam sił, oczyściła zatoki ( bo wyjątkowo smogu nie było- powietrze czyściutkie tego dnia i w  tych godzinach były ), a gorący rosół smakował jak obiad w najlepszej knajpie świata. 


Polecane posty

2 komentarze:

  1. to gdzie takie śliczne jezioro w środku miasta :) My spacery w niedzielę odpuściliśmy młodsza córcia kaszląca :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM