In dziecko

Skóra skłonna do atopii, skóra moich dzieci.

Skóra moich dzieci jest niezwykle delikatna i wrażliwa. Wystarczy zmiana proszku, zmiana płyny do płukania, inny kosmetyk do ciała, by pojawiło się swędzenie, wypryski, zmiany na skórze. Antoś skłonność do atopii ma ogromną, Marysia jest bardziej odporna. 

Przetestowałam już wiele kosmetyków dla dzieci. Szukając tego odpowiedniego przeglądałam apteczne półki i co kilka miesięcy wrzucałam inny kosmetyk,  gdyż w każdym coś mi nie pasowało. Za tłuste, nie pieniące się, myjące jedynie delikatnie co zimą jeszcze by uszło ale latem kiedy dziecko niemal czarne po całym dniu na dworze... same rozumiecie. Jak już coś mi przypasowało to nie miało całej serii interesujących mnie produktów.  Jakoś tak mam, takie zboczenie, że lubię używać produktów danej serii, danej marki. Atopia Antka raz jest raz jej nie ma. Zalecono nam by powoli zacząć wprowadzać inne produkty, czy to do prania, czy do kąpieli i obserwować jego skórę. Tak też robimy. O ile preparaty do prania zostawiłam bo nie rozgraniczam prania na to dla dzieci i nasze,  o tyle zaczęłam szukać naturalnych kosmetyków do pielęgnacji ciała.

Dlaczego Weleda?
Na forum facebooków Atopików, do jakiej należę, wiele osób wymieniało nazwę tej marki jako kosmetyk nie uczulający. Szukałam czegoś co będę używała już przy Antku i Marii jednocześnie. Seria Weledy Calendula ma w swojej ofercie wszystko co akurat mnie interesowało.
Wybrałam:
- Szampon i płyn do mycia
- Olejek do ciała
- Krem do ciała
- Krem do kąpieli

Ja jestem zadowolona z tej serii. Ma delikatny zapach nagietka lekarskiego , który lubię. Na włoskach szampon pieni się, co ułatwia rozprowadzanie i wyróżnia go na tle innych kosmetyków innych marek, bo tu miałam często problem z wydzielaniem piany. Emulsje i olejki szybko się wchłaniają, co dla Antka jest istotne gdyż jemu wszędzie się spieszy. Zabiegany chłopak jest, tyle na głowie ma, że wszędzie pędem musi biec.
 Jak żyć z AZS?
- U nas sprawdza się metoda rzadszego mycia. Kąpiemy się co 2-3 dni. Kiedy się myjemy i używamy nawilżających kosmetyków do kąpieli, nie używamy kremów do smarowania ciała później. Robimy to w dni wolne od mycia.
- Paznokcie powinny być krótko przycięte, by nie rozdrapywały ran.
- Należy używać bawełnianych ubrań - wszystko co sztuczne odpada.
- W pokoju powinno być odpowiednio wilgotno, a mieszkanie należy często wietrzyć.
- Ubrania i wszystko z czym dziecko ma styczność pierzemy w odpowiednich proszkach.
- Jeszcze ze dwa lata temu, kiedy  zmian na skórze było znacznie więcej, a Antek drapał się do krwi, pomagało picie wapna i zakładanie piżamek umożliwiających w nocy dostanie się ran.





Polecane posty

6 komentarze:

  1. W kosmetykach najważniejsze jest unikanie tego wrednego SLS SLES, które jestem zdania, że są odpowiedzialne za wszelkie problemy skórne (w końcu są to pochodne ropy). Ja zupełnie w kosmetykach mojej rodziny wyeliminowałam kosmetyki, które mają w składzie te cholerne SLS. I tym samym mamy kosmetyki zredukowane do minimum. Używamy syberyjskiego czarnego mydła wymiennie z mydłem Aleppo i w zupełności wystarcza nam jeden kosmetyk do ciała i do mycia włosów. A co do częstego mycia całego ciała wcale to nie jest takie do końca zdrowe, w końcu pozbywamy się naturalnej bariery ochronnej naszej skóry ( co innego latem gdy dzieci brudzą się bardziej), ale w okresach chłodniejszych mycie całego ciała raz w tygodniu dziecka w zupełności wystarcza, w końcu z gównem się nie biło :) To samo tyczy się mycia skóry głowy ja moim dziewczyną głowę szamponem myję raz na dwa tygodnie, a tak to sama woda w zupełności wystarczy po co pobudzać komórki łojtokowe do tego by włos zaczął się przetłuszczać i wpaść w błędne koło. Teraz przymierzam się do wypróbowania polecanej metody mycia włosów sodą oczyszczoną i octem jabłkowym ponoć działa cuda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi pomaga konopna kąpiel SPA z CBD. Nie miałam zaostrzenia choroby od około 4 lat. Wlewam troche płynu do wanny i biorę cudowne kąpiele raz w tygodniu. Skóra jest bardzo dobrze nawilżona, nie łuszczy się, a co najważniejsze plamy są dużo mniej widoczne. Także naprawdę polecam ten preparat. Dodatkowo myję się wyłącznie hipoalergicznym mydłem oraz piorę również w hipoalergicznym płynie dla dzieci. Praktycznie wyeliminowałam w ten sposób świąd i łuszczenie się skóry, polecam ten naturalny sposób. Płyn można zakupić w sklepie konopiafarmacja*pl – sprawdzone źródło. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem szczerze, nie znam tych kosmetyków. Moje dziewczyny miały problem z suchą skórą, teraz znowu ma z tym problem najmodsza. Nam najlepiej pomaga emolium, działa cuda.

    OdpowiedzUsuń
  4. preparatów Weleda używałam dla siebie po porodzie. Położna bardzo je chwaliła, a i ja byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas ten sam problem. Teraz AZS w fazie zaostrzenia. Ta serię poznałam całkiem niedawno i jestem niej zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przyjemne kosmetyki, nie ma efektów ubocznych :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM