In dziecko

Jak uczyć dziecko jazdy na rowerze - kilka rad

Myślisz sobie, że to takie proste, że dziecko załapie raz dwa, bo przecież jeździło pięknie na biegówce, która to tak wspaniale miała mu pomóc nauczyć się tej pierwszej dorosłej nauki jazdy na rowerze, na dwóch kółkach. Mylisz się. Nie każde dziecko łyknie bakcyla od razu. Tak, serio.

Kiedy Antoś powiedział pewnego dnia, że chciałby odkręcić boczne koła i nauczyć się jeździć na dwóch kółkach, przeszukałam cały internet by dowiedzieć się, jak nauczyć dziecko jeździć na rowerze i wbijałam do głowy punkt po punkcie by nauczyć syna jak najlepiej. Stało się jednak to co przypuszczałam. Możemy czytać, edukować się, słuchać rad, wskazówek, a nasze dziecko i tak uświadomi nam i pokaże, że jest ponad to. Nie da się wszystkiego przyswoić od innych, z książek czy poradników. Musimy indywidualnie podejść do dziecka i słuchać jego mowy ciała, jego leków, obaw. Uczymy się jeździć na rowerze tydzień, bez większych efektów, za to z dumą obserwujemy wyczyny Antka na hulajnodze. Potrafi On robić na niej cuda. Podskoczy na niej, by zjechać z krawężnika, rozpędzi się do granic możliwości, zrobi każdy slalom itp itd. Właśnie jedzie do niego już kolejna hulajnoga, więc w weekend będziemy ja testować i próbować jej możliwości.

A dla Ciebie mam więc dla Ciebie kilka prostych rad jak zacząć uczyć dziecko jeździć na rowerze:
- nie kupuj rowerka na wyrost. Na początek kup nawet używany rower, mniejszy , taki by dziecko dotykało bez problemu podłoża, by czuło się bezpiecznie. U nas tu był i jest problem, bo kupiliśmy rower " by służył na dłużej"... Antoś nie czuł się na nim pewnie w zeszłym roku bo siedząc na nim, nie dotykał nogami ziemi, bał się bardzo.
- wrzuć na luz, to dziecko ma się nauczyć jeździć kiedy będzie gotowe, a nie kiedy Ty będziesz tego chcieć
- rób wszystko małymi kroczkami,
- wspieraj, motywuj, dopinguj, chwal
- obowiązkowo zainwestuj w kask

Polecane posty

2 komentarze:

  1. U nas podczas nauki jazdy na rowerze na dwóch kółkach nie mieliśmy wcześniej styczności z biegówką. Córka od razu wsiadła na rower dwókołowy z bocznymi kółkami i na samym początku uczyliśmy się pedałować kiedy to opanowała w wieku 4 lat jeździła cały sezon. Z następnym rokiem kółka odkręciliśmy wsadziliśmy kija i biegaliśmy z nią i rowerem za kumała dość szybko najgorzej było gdy się odwróciła a mamy czy taty nie było z tyłu tylko sam kij wtedy było wielkie bum. Nauczyła się jeździć przed swoimi 5 urodzinami, następny problem jaki się pojawił to nauka samodzielnego wsiadania i ruszania z tym poszło trochę dłużej, ale małymi kroczkami i się udało. Dziś jeździmy wspólnie na wycieczki rowerowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super udana przyjeżdżka była z pewnością 😍

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM