In gadżety

Zachowaj wspomnienia- stwórz fotoksiążkę


Zdjęcia wywołuję szalenie często. Czasem w postaci odbitek, czasem w postaci fotoksiążek czy fotoalbumów. Odkąd mamy dzieci, zdjęć każdego dnia przybywa nam w zastraszającym tempie. Częścią dziele się z Wami na blogu, facebooku i instagramie, część zachowuje na dysku by później trafiły na naszą półkę wspomnień. Szukam nowych rozwiązań, nowych sposobów na ich przechowywanie. Postawiłam na firmę z pobliskiego miasta i zachwycam się efektem każdego dnia z Marysią i Antkiem, którzy mają manie na oglądanie  ostatnio ogromną ;) Marysia pokazuje palcem, Antek jej opowiada co dzieje się na zdjęciu i tak mogą sobie siedzieć i oglądać album po albumie.
Komu zaufałam?
Firmie PRINTU , bo znane były mi ich produkty, dzięki innym blogerkom. Postanowiłam więc stworzyć naszą prywatną książę, fotoksiążkę. Wcześniej miałam kilka fotoksiażek innych firm ale jest coś co wyróżnia Printu nad innymi markami. 
Edytor - to, że szablony mają różne to oczywista sprawa, jednak bardzo podoba mi się edytor, który jest bardzo zaawansowany. Możemy tam zrobić niemal wszystko, dopasować strony w albumie pod siebie i swoje indywidualne potrzeby.
Jakość- w dotychczasowych fotoksiążkach, mimo iż zdjęcia wgrywane do albumu były robione lustrzanką, często miały ziarnisty wygląd, nie były wyraźne. Tutaj jakość jest zadowalająca mnie w pełni. Zdjęcia są wyraźne, ostre i pełne kolorów.
Szybka dostawa - Totalny Express. Jak musicie mieć album, książkę na już niemal, to właśnie z Printu. Wgrywacie zdjęcia, robicie projekt zamawiacie i raz dwa cieszycie się produktami w domu.





Mnie szczególnie takie fotoksiążki podobają się na prezent. Swego czasu wywoływałam zdjęcia i dawałam po kilkadziesiąt sztuk naszym rodzicom, babciom. Do tej pory zauważyłam, że żadne z nich nie kupiło jeszcze albumów na odbitki i trzymają zdjęcia w kopercie. Fotoksiążka to fajne rozwiązanie na prezent - dostaje ktoś bowiem zdjęcia od razu z albumem. Gotowiec.
Ja fotoksiążkę zamówiłam też Tacie na Dzień Ojca - stworzyłam mu pamiątkę z jego skoku ze spadochronem jaki otrzymał w prezencie na swoje 50 urodziny. Mam nadzieję, że będzie z niej zadowolony tak jak ja jestem ze swojej!


A Wy? Lubicie tradycyjne odbitki, czy może też kupujecie takie cudeńka?

Polecane posty

2 komentarze:

  1. Boska jest ta fotoksiążka ;) kupię chyba mamie na urodziny taką z naszymi zdjęciami z tegorocznych wakacji

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna ta fotoksiążka. Tez mam manie robienia zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM