In

Kiedy cisza na blogu oznacza idące zmiany!

Ostatni post - 10 sierpień. Już wtedy wiedziałam, że coś się święci. Już wtedy palce krążyły po klawiaturze i gotowe były wystukać na klawiaturze idącą radosną nowinę. Wolałam jednak zaczekać, poczekać na bezpieczny moment. I oto dziś, mogę napisać...
Może od początku. Zaczęliśmy myśleć o tej decyzji pod koniec zeszłego roku. Trochę z lękiem jak to będzie, trochę podekscytowani ale oboje na TAK zdecydowaliśmy się na ten krok. Skoro decyzja podjęta, to trzeba działać... i tak oto miesiąc sierpień okazał się być dla nas łaskawy i staliśmy się posiadaczami nowego mieszkania. Przez najbliższy miesiąc, dwa, trzy... będę Was męczyć zmaganiami remontowymi, naszymi czterema kątami i generalnie tematyką #własnykąt !
To się dzieje!

Polecane posty

6 komentarze:

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM