In PROJEKT MIESZKANIE

Moja mała kuchnia.


Byliście ciekawi, jak to u nas, to zapraszam - dziś otwieram drzwi do kuchni. Zobaczycie naszą nową kuchnie ale nie będzie tam sterylnie, katalogowo, błyszcząco. Żyjemy, gotujemy. mamy dzieci więc zobaczycie to co na co dzień można u nas zobaczyć ;)


W poprzednim mieszkaniu miałam kuchnię połączoną z pokojem. Sporych gabarytów aneks kuchenny pozwalał na gotowanie dwóm osobom, bez przeszkadzania sobie. Aktualnie mamy kuchnię osobno - bardzo nam na tym zależało w przypadku wyboru mieszkania 3 pokojowego. Gdybyśmy mieli mieszkanie 4 pokoje może skusilibyśmy się na pokój z aneksem, jednak w tym wypadku dodatkowa, osobna przestrzeń to cudo. Zawsze myślę przyszłościowo i z chwilą kiedy pokój Marysi przestanie być naszą sypialnią, będziemy musieli przenieść się do salonu i nie chciałabym by któreś z nas budziło to drugie wstając do pracy i robiąc sobie kawę w kuchni połączonej z pokojem. Mając te pomieszczenia osobno, wstajemy, nie przeszkadzamy partnerowi i w spokoju możemy zjeść śniadanie, napić się kawy, przed wyjściem do pracy. Już o samym fakcie sprzątania kuchni na błysk nie wspomnę. Nie mogłam się skupić kiedy miałam choćby lekki bałagan w kuchni na starym mieszkaniu. Zawsze miałam świadomość, że ktoś może wpaść na kawę i centralnie obok będzie widział brudne naczynia, rozsypaną mąkę czy  świeżo popryskane od oleju kafelki na ścianie.  Mamy możliwość stworzenia w naszym mieszkaniu 4 pokoju, więc w przyszłości nie wykluczamy połączenia salonu z kuchnią ale póki co jestem bardzo zadowolona z posiadania kuchni osobno.

Remontując ówczesną kuchnię mieliśmy do wyboru postawienie na praktyczność czy też na nowoczesność. Rozum przegrał z sercem i wygrała nowoczesność. Nie żałujemy efektu, aczkolwiek gdybyśmy posłuchali rozumu, miałabym więcej blatu roboczego do działania. Są jednak super rozwiązania jak na przykład nasz wysuwany blat, który zamontowany został między zmywarką a piekarnikiem. Super ratuje nam to życie.

Okap wybraliśmy teleskopowy i sprawdza się doskonale, a do tego prezentuje się extra.  Postawiliśmy także na czarny granitowy zlew od Laveo. Ze względu na posiadanie zmywarki, nie chcieliśmy wielkiego zlewu. Wybraliśmy więc jednokomorowy, okrągły zlew, który świetnie pasuje do czarnych elementów kuchni oraz do naszej baterii i płyty. Zlewozmywaki granitowe chodziły za nami już od dłuższego czasu. Te czarne cieszą się świetną opinią. Super się je czyści i pielęgnuje. Ja po myciu drobnych naczyń, myję zlew płynem zwykłym, a raz na tydzień olejuje zlew oliwą.  Wybór tego zlewu to był strzał w 10tkę.




Jeszcze wiele rozwiązań, dodatków tutaj przed nami, jednak wszystko wyjdzie w praktyce już i okaże się co jest nam tutaj niezbędne jeszcze i co stworzyć, dokupić musimy. Szalenie podobają mi się rozwiązania typu ten wysuwana blat czy też powyższa półka na książki kucharskie. Świetne wykorzystanie przestrzeni. Jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego tego pomieszczenia.

Polecane posty

2 komentarze:

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM