In kuchenne rewolucje

Zupa Dyniowa, że palce lizać!!


Jesienne wieczory mają to do siebie, że człowiek częściej zalega pod kocem z książką i gorącą herbatą. My wyznajemy zasadę obowiązkowych zup w okresie jesienno- zimowym. Zwykle na obiad mamy jedno danie, jednak w tym chłodnym okresie choć mała miseczka gorącej zupy to obowiązek! Sezon na dynię w pełni, więc przesyłam Wam mój patent na tą pyszną, rozgrzewającą zupkę.



Zupy krem kocham za to, że mogę wpakować w nie wszystko to czym moje dzieci w normalnej postaci plułyby na kilometr. Dlatego bardzo często robię właśnie kremowe zupy, poza weekendami kiedy króluje u nas klasyk czyli rosół. Zupę gotuję zwykle na 2 dni, nigdy nie są one czasochłonne. Zwykle ich przygotowanie ( z moim udziałem) trwa góra 15 minut, reszta robi się sama, a ja na koniec tylko blenduję całość.


Idealny krem z dyni zaczął wychodzić mi dopiero w zeszłym roku. Początkowo wychodził, a to mało słony, a to mało kremowy, a to ciągle coś mi w niej nie grało. Ta którą robię od zeszłego roku jest przepyszna. Łapcie poniższy przepis.
Składniki:
- Dynia piżmowa
- 1 pomidor
- 3-4 ząbki czosnku
- 1 cebula
- masło
- 1 szklanka mleka
- 3 - 4 średnie ziemniaki
- 1 -2 cm startego imbiru
- kurkuma , curry ja używam nieustannie od SKWORCU
- sól, pieprz


I teraz najlepsze: dynie i ziemniaki obieracie ze skóry , kroicie w kostkę i wrzucacie na roztopione w garnku masło. Dodajecie obrany czosnek w całości, cebule dowolnie pokrojoną. Całość podsmażacie około 8-10 minut. Następnie dodajecie pomidor pokrojony w kostkę  i wszystkie przyprawy. Podsmażacie jeszcze około 3 minut i dodajecie mleko oraz zalewacie całość wodą, około 5 centymetrów powyżej wszystkich produktów. Gotujecie do miękkości dyni, następnie jak zupa ostygnie blendujecie na gładką masę. Moje dzieci lubią z płatkami żytnimi , my pijemy z kubka bądź dodajemy wędzonego łososia i  kilka sztuk groszku ptysiowego. 
Smacznego!

Polecane posty

5 komentarze:

  1. O Boże jaką ochotę mi zrobiłaś na tą zupę! Mniam! Robiłam już z Twojego przepisu ciasto dyniowe i to był coś!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Produkty Skworcu uwielbiam najbardziej te właśnie w pudełkach co masz na zdjęciu. Tak to zawsze kupowałam małe torebeczki i kończyło się to raz dwa. oczywiście zapomianałm na czas dokupić a orientowałam się wtedy gdy coś gotowałam i musiałam to mieć na już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha ja to samo, dlatego mam tylko w tych pojemnikach ;)

      Usuń
  3. zrobię na bank!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM