In

Bo o związek trzeba dbać!



Kiedy na świecie pojawiały się moje dzieci, a ja wpadałam w wir pracy przy nich i obowiązków domowych, sprawy małżeńskie odchodziły na bok. Często jako świeżo upieczeni rodzice wieczorami padaliśmy ze zmęczenia. Po pewnym jednak czasie zaczęło mi brakować tych chwil dla nas. Znaleźliśmy jednak na to rozwiązanie.



Kiedy dzieci były jeszcze malutkie, wprowadziliśmy piątki/ soboty jako czas dla nas- wtedy starałam  ja bądź Arek ugotować coś pysznego na wieczór, włączaliśmy film i mieliśmy chwilę dla siebie ( choć wtedy jeszcze, często z dzieckiem u boku, z racji mojego karmienia piersią). Po pewnym czasie kiedy dzieci były większe wprowadziliśmy  system usypiania ich wcześniej. Po 19tej zwykle leżą już w łóżkach i idą spać, dzięki czemu my, mamy wolne od 20tej. Jest to czas kiedy możemy czy obejrzeć film, czy zjeść romantyczną kolacje, czy porozmawiać, czy...
System ten to petarda w naszym przypadku. Wiadomo, że nie będzie trwała wiecznie i za jakiś czas najstarszy zacznie się buntować ale też wtedy nie będzie absorbującym dzieckiem, a samodzielnym chłopcem, który w tym czasie będzie mógł zająć się sobą sam.



Prezenty bez okazji - to także uważam jest super sposób na dbanie o związek. Warto się starać, zabiegać, zaskakiwać. Ja niezmiennie od prawie 12 lat regularnie ( a byli tacy, co mówili, że tylko tak będzie na początku, potem się skończy) kilka razy w miesiącu otrzymuje kwiaty od męża. Ja lubię go zaskoczyć na przykład dobrym whisky, fajną koszulą czy też dodatkami męskimi, jak choćby poniższe markowe paski skórzane. Lubię prezenty praktyczne. Nie coś co się kupi, byle kupić i leży w szafie. Kiedy dostaje kwiaty, wiadomo, po jakimś czasie więdną ale  nie dość, że mi jest miło i przyjemnie, to cały salon aż piękniej wygląda z nimi na stole. Kiedy natomiast ja kupuje coś Arkowi to jest co coś przydatnego. Koszulka, którą oglądał w sklepie,która mu się podobała czy właśnie pasek, spinki do mankietów, które założy przy uroczystości, a które za racji swojej jakości mogą posłużyć mu ładnych parę lat.

 Raz na jakiś czas angażujemy także dziadków, by zaopiekowali się wnukami, a my wychodzimy we dwoje do kawiarni, jedziemy na weekend, czy idziemy do znajomych.  Mamy wtedy chwilę powrotu do czasów bez dzieci ( z tą różnicą, że po godzinie oglądamy ich zdjęcia na telefonach i dzwonimy zapytać czy wszystko okey :D)
O związek trzeba dbać i trzeba to robić równomiernie. Nie, że jedna osoba stara się bardziej, to wszystko musi być mniej więcej  po równo. Dzieci, dziećmi ale kiedyś się wyprowadzą, a Wy zostaniecie ponownie sami w dwójkę. Trzeba dbać i pielęgnować tę relację nieustannie.

Polecane posty

1 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie w moje skromne progi ;) ;)

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i tekstu, przetwarzanie (w całości lub części)bez mojej zgody. Obsługiwane przez usługę Blogger.

POLECAM